Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »


Brak odpowiedzi do tego tematu

#1 ~Leon~

~Leon~
  • Goście

Napisano 11 sierpień 2015 - 13:38:42

Apele apelami, ale w starachowickim lesie w okolicach zalewu Lubianka wieczorami roi się od samochodów. Szlaban od strony Myśliwskiej jest stale otwarty i do lasu wjeżdżają bez żadnych przeszkód młodzi ludzie ze Starachowic i nie tylko, sądząc po rejestracjach. Wał od strony ośrodka harcerskiego jest już w kilku miejscach uszkodzony przez poarkujące pojazdy, a ogniska w lesie nad zalewem to po prostu codzienność. Podobnie na brzegu w okolicach kąpieliska. Po całej plaży -  pomimo zakazu - bez przeszkód poruszają się i parkują samochody plażowiczów,  dla których przejście 50 m od parkingu to zbyt duży wysiłek. O górach śmieci walających się wokół nie ma co już wspominać. Przyczyną takiego stanu rzeczy, oprócz wątpliwej kultury mieszkańców, jest również całkowita bierność odpowiedzialnych służb, również leśników, którzy oprócz apeli powinni od czasu do czasu pofatygować się po południu do lasu. Myślę że kilka słonych mandatów nałożonych na kierujących lepiej podziała niż apele. W przeciwnym wypadku pozar w tym miejscu to tylko kwestia czasu, ściółka i trawy są wysuszone i w jednej chwili może dojść do katastrofy, choćby od rozgrzanego katalizatora.





Dodaj odpowiedź



  



Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: starachowice, las, pożar

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych