Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »


123 odpowiedzi w tym temacie

#21 ~petero~

~petero~
  • Goście

Napisano 24 styczeń 2014 - 13:57:04

tam sie kasa liczy wcale nie lecza tylko potrzymaja nafaszeruja prochami psychotropowymi i tyle leczenia jeszcze pretensje maja bo malo kasy maja za pacjenta przyklad oddzial 3 a widziec sie z ordynatorem to wielka laska



#22 ~zszokowana~

~zszokowana~
  • Goście

Napisano 29 wrzesień 2014 - 21:59:01

Wczoraj wieczorem zawiozlam tam pierwszy raz mojego faceta. Sam mnie o to poprosil. Cudem sie dostal bo nie mielismy skierowania.a dzis rano uslyszal ze jutro wychodzi bo nie jest z nim tak zle zeby sie zamykal na odwyku. P.doktor stwierdzila ze skoro pil teraz dwa dni i nie mial drgawek i "tylko" dwa promile to sie nie nadaje. Co za kraj vzlowiek idzie po pomoc bo sobie nie radzi sam a oni mu mowia ze xa malo sie stoczyl. dodam ze nue ukrywal ze pije po 2-3 dni co tydzien.ale dla nich to nie problem.

#23 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 30 wrzesień 2014 - 06:41:57

Wczoraj wieczorem zawiozlam tam pierwszy raz mojego faceta. Sam mnie o to poprosil. Cudem sie dostal bo nie mielismy skierowania.a dzis rano uslyszal ze jutro wychodzi bo nie jest z nim tak zle zeby sie zamykal na odwyku. P.doktor stwierdzila ze skoro pil teraz dwa dni i nie mial drgawek i "tylko" dwa promile to sie nie nadaje. Co za kraj vzlowiek idzie po pomoc bo sobie nie radzi sam a oni mu mowia ze xa malo sie stoczyl. dodam ze nue ukrywal ze pije po 2-3 dni co tydzien.ale dla nich to nie problem.

2 promile to twój men był naje***y jak stodoła w żniwa!

Taki chce sie leczyc bo pic już dalej nie moze po ciągu pijackim a jak go wyrównaja to wychodzi na wlasne żadanie żeby sie znowu najebać ,

Dlatego pijanych nie przyjmują na oddział i dobrze ,to nie izba wytrzeźwień którą zliwkidowali!



#24 ~Adamowski~

~Adamowski~
  • Goście

Napisano 30 wrzesień 2014 - 10:26:58

Leczenie i terapia alkoholowa w szpitalu w Morawicy to jedna wielka fikcja, zgłosiłem się dobrowolnie aby skorzystać z pomocy lekarzy i psychologa, a w szpitalu terapeuci kazali pisać bzdurne wypracowania wymagając pisania fikcyjnego postępowania które nigdy nie miało miejsca grożąc że w przeciwnym przypadku terapia nie zostanie zaliczona a pacjent wyrzucony ze szpitala. Na przykład trzeba było napisać  że opiłem się i leżałem w rowie albo pijany biłem rodzinę i wtedy dla pseudo - psychoterapeuty takie wypracowanie było dobre, jego nie interesował stan faktyczny tylko jego wyimaginowane wydarzenia - po co? tego do dzisiaj nie wiem, prawdę mówiąc wyleczyłem się z nałogu sam , tam w szpitalu wcześniej czy później albo bym zgłupiał albo naprawdę popadł w nałóg- nawiasem mówiąc pacjenci piją równo i w zakładzie i na przepustkach ale to już inna historia.



#25 ~Janet~

~Janet~
  • Goście

Napisano 28 lipiec 2015 - 20:08:18

Chory szpital i chory personel. Ludzie, którzy sami zgłaszają się na leczenie odwykowe, są traktowani jak kompletni psychole. Cukrzycy mają po 400 cukru, ale nie dostają insuliny i nie mogą przyjmować swojej. Nadciśnieniowcy mają po 250 ciśnienia i nie dostają leków na obniżenie ciśnienia i nie mogą przyjmować swoich... Chcą wyleczyć się z alkoholizu, ale kilka tygodni może zrujnować im zdrowie, bo nie mogą leczyć swoich przewlekłych chorób. Zabraniają wglądu w dokumentację, nie chcą informować o przyjmowanych lekach. Podają spokojnym ludziom psychotropy, leki nasenne. W razie jakichkolwiek pytań zabraniają "dyskusji" z personelem. Rodzina wchodzi na odwiedziny jak na widzenie z mordercą. Racja żywieniowa - parę kromek chleba i trochę zupy... no ale to akurat może jest w większości szpitali. Dokror Sekrecki i Picewicz to mafia - robią eksperymenty na ludziach, a jak im podskoczysz to szybko przemienią cię w warzywko... Problem w tym, że nik z tym nic nie robi, a innego szpitala w województwie chyba nie ma...



#26 ~Jerzy~

~Jerzy~
  • Goście

Napisano 28 lipiec 2015 - 20:26:12

W szpitalu psychiatrycznym bez zgody może zostać zatrzymana osoba

 

1) której dotychczasowe zachowanie wskazuje na to, że nieprzyjęcie do szpitala spowoduje znaczne pogorszenie stanu jej zdrowia psychicznego,
bądź
2) która jest niezdolna do samodzielnego zaspokajania podstawowych potrzeb życiowych, a uzasadnione jest przewidywanie, że leczenie w szpitalu psychiatrycznym przyniesie poprawę jej stanu zdrowia.

 

Polecam lekturę ustawy o ochronie zdrowia psychicznego.



#27 ~Weronika~

~Weronika~
  • Goście

Napisano 05 październik 2015 - 08:17:57

W w/w szpitalu nikt nikogo nie trzyma na siłę. Jednak większość pacjentów ma wyroki sądowe. Poza tym jest to szpital dla psychicznych i musisz zrozumieć, że alkohol rozum odbiera.

Skoro nikt nikogo nie trzyma na siłę, to ciekawe, dlaczego wszyscy płaczą, że lekarze obiecali im, że 'w następnym tygodniu' wyjdą, a potem znów 'w następnym tygodniu' i tak w kółko. Ok, niektórzy są niepoczytalni, ale kiedy byłam na oddziale C, to było to dosłownie 10%, a reszta to alkoholicy (których pełno nieleczonych chodzi po wolności i nikt ich nie zamyka na klucz),chorzy na schizofrenię, którzy też nikogo nie zabijają i ludzie z depresją, którzy nikomu w niczym nie przeszkadzają i najczęściej są wspaniałymi, inteligentnymi ludźmi... 



#28 ~Weronika~

~Weronika~
  • Goście

Napisano 05 październik 2015 - 08:28:11

W w/w szpitalu nikt nikogo nie trzyma na siłę. Jednak większość pacjentów ma wyroki sądowe. Poza tym jest to szpital dla psychicznych i musisz zrozumieć, że alkohol rozum odbiera.

WIĘKSZOŚĆ ma wyroki sądowe??? Było nas 6 na sali i jakoś nikt nie miał wyroku... Z 70 kobiet na oddziale, kilka miało wyrok - to były te kompletnie niepoczytalne, a reszta to zwykli ludzie, którzy nie potrafili sobie poradzić z tempem życia i ze zbyt wysokimi ambicjami. P.S. W teście WISKAD wyszło, że jestem niedojrzała emocjonalnie, ale moja inteligencja jest wysoko ponad przeciętna. I właśnie taka osoba leżała 10 dni w Morawicy. Po 2 dniach chciałam wyjść, bo świadomość tego, gdzie jestem, prawie mnie zabiła w ciągu pierwszej doby. Nie spałam w ogóle, bo byłam przerażona zachowaniem tych kilku niepoczytalnych osób. To było jak jakiś horror... Lekarze mnie NIE WYPUŚCILI, mimo że wprost mówili, że nie jestem chora psychicznie, tylko mam problemy psychologiczne...! Więc po co i na jaką chorobę dawali mi tą tabletkę rano (nie mówiąc mi oczywiście, co to za lek...), skoro nie byłam chora psychicznie, tylko wymagałam terapii u psychologa? Po co przetrzymywać chorych w szpitalu psychiatrycznym, skoro już nie ma miejsc w salach i dostawia się leżanki, a pacjenci leżą na korytarzach??



#29 ~Weronika~

~Weronika~
  • Goście

Napisano 05 październik 2015 - 08:31:40

nie wiem jak tam jest ale obecnie przebywa tam mi bliska osoba po nieudanej próbie samobójczej,co mam robic,wypisac ja?

Też groziłam samobójstwem. Tam nie pomogą takim osobom. Co pomogą leki, które zamulają i spowalniają myślenie, jeśli ktoś ma problemy osobowościowe, a nie psychiczne??



#30 ~Weronika~

~Weronika~
  • Goście

Napisano 05 październik 2015 - 08:34:42

czy w tym szpitalu na odziale odwykowym mozna odwiedzać ? mam tam bliską mi osobę ale nie jestem rodziną więc nie wiem proszę jeśli ktoś ma taką wiedzę o odpowiedz

Każdy - nawet obcy - może odwiedzać... I  najlepsze jest to, że nie można tam mieć widelców, noży, telefonów komórkowych z aparatem, alkoholu, a każdy odwiedzający może coś takiego przywieźć i nikt tego nie sprawdza



#31 ~Weronika~

~Weronika~
  • Goście

Napisano 05 październik 2015 - 08:44:57

Dzisiaj zawiezli tam moja mame. Nie powiem bo glupoty gadala i w ogole strasznie wygladala. Jest psychotyczna. Czy naprawde jest tam az tak zle? Zniszcza ja???????????

Nie, tam może zwariować ktoś, kto jest zdrowy i nie powinien był się tam znaleźć. Jeśli natomiast ktoś jest rzeczywiście chory psychicznie, to dobiorą mu odpowiednie leki, które naprawdę mogą pomóc. Ja pierwszą dobę mojego pobytu tam wspominam jak istny horror, ale to tylko ze względu na kilka osób, które naprawdę zachowywały się dosłownie jak świry - wrzeszczały w nocy, rzucały się na łóżkach, były agresywne (dlatego przypinano je pasami do łóżek), kradły wszystko, co popadnie, chodziły całą noc po korytarzu jak zombie i śpiewały piosenki (a ja miałam wtedy łóżko na korytarzu, bo na salach nie było miejsc)... Większość osób, które były tam już np. kilka tygodni, wyglądała nieporównanie lepiej niż na początku pobytu, więc...

A jeśli chodzi o lekarzy, nie powiedziałabym, że wszyscy traktują chorych jak wariatów. Większość pielęgniarek jest baaaardzo miła, tylko niektóre wrzeszczą na wszystkich jednakowo - i na tych, którzy są ewidentnymi psycholami, i na tych zwykłych, niezwykle cierpiących ludzi chorych na depresję.... Te pielęgniarki mnie wku***ały do głębi! Pozostałe (które traktowały każdego tak, na jakie traktowanie zasługiwał) to niezwykle serdeczne osoby o anielskiej wręcz cierpliwości!



#32 ~młodzian~

~młodzian~
  • Goście

Napisano 12 grudzień 2015 - 01:18:38

Zdrowy wchodzisz a świrem wychodzisz żarcia tyle,że mòj chomik by zdechł.Leki niby witaminki ryją psyche o to im właśnie kurwą chodzi 300 zł mają z każdego za dzień to firma.robią z ciebie ćpuna i alkoholika na siłe.Nikt się nie pyta co mu dają tylko owieczki łykają i sami nie wiedzą co gdy zapytasz to tak jak powyżej wymieniłem witaminki.Telefony zabierają żeby nic nie wyszło na świat dzienny.Doszło do tego,że już szczury odstawili na bok teraz na ludziach testują leki bo szczur by zdechł

#33 PWCPiOtRo

PWCPiOtRo

    Nowy

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • Pip
  • 3 postów

Napisano 12 grudzień 2015 - 01:54:52

Podobno co niektórzy lekarze tam są bardzo układowi.Można tam wsadzić zdrową osobę,a pani doktor T. lub Z. szybciutko się zajmują taką osobą i ze zdrowego robi się chory...

skąd ja to znam ;)  za pieniążki załatwi sie tam wszystko . 



#34 ~Pacjęt~

~Pacjęt~
  • Goście

Napisano 06 styczeń 2016 - 18:00:37

Bylem w wielu szpitalach psychiatrycznych ale w morawicy jest najgorzej przeraza mnie jedzenie tych marnych posiłków i zadanie jeden po drugim,nie życzę nikomu pobytu w tym szpitalu,a tak gdzie jest NFZ?

#35 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 06 styczeń 2016 - 18:02:58

Bylem w wielu szpitalach psychiatrycznych ale w morawicy jest najgorzej przeraza mnie jedzenie tych marnych posiłków i zadanie jeden po drugim,nie życzę nikomu pobytu w tym szpitalu,a tak gdzie jest NFZ?

Na co chorujesz?



#36 ~wolnomysliciel~

~wolnomysliciel~
  • Goście

Napisano 06 luty 2016 - 20:33:26

Telefony zabieraja ale tylko z kamera. Nie wiem czy wiesz ale takie miejsca jak wiezienia, szpitalr psychiatryczne i inne instytucje o podobnym rygorze podlegaja zakazowi filmowwnia. Ludzie nagrywaja chorych i wrzucaja do sieci, chorzy kradna telefony i wzywaja straż i policje. Nie raz to widzialem, posilki nieco lepsze niz w innych szpitalach. A czemu jesg tam tak jak jest? bo rzad takimi szpitalami sie nie interesuje. Dostaja najmniejsze dotacje, zauwaz ile sie mowi w tv o innych szpitalach onkologia czy wewnetrne,a szpit.psychiatryczne sie traktuje jak by ich nie bylo, czy kiedykolwiek jakas fundacja zbierala pieniadze na psychiatryki, caritas? wielka orkiestra? NIE! Pretensje nalezy miec do starostow,urzednikow itp. Personel tam ciezko pracuje, to inna specyfikacja oddzialu. 3 pielegniarki nie pomoga 60 osobowej grupie pacjentow. Ich psychika tez ma granice..

#37 ~wolnomysliciel~

~wolnomysliciel~
  • Goście

Napisano 06 luty 2016 - 20:41:36

A teraz kwestia alkoholu. Szpital psychiatryczny to nie oddzial odwykowy. Jak nazwa mowi tam sie leczy ludzi pogorszonych psychicznie. Wiekszoas pijakow mowi ze ma mysli samobojcze zeby dostac sie na ODTRUCIE NIE LECZENIE!!! z powodu rzekomych mysli ida na oddzial psychiatryczny zamiast na odwyk i kolo sie zamyka. Po 3 dniach rzadaja wypisu i za 2 tyg znow wracaja "sie odtruć". Tacy ludzie nie zdaja sobie sprawy ze zajmuja miejsca chorym pacjentom przez co tamci potem walajq sie po korytarzach na leżankach. Niech sobie pijacy ida na oddzial odwykowy a nie na psychiatrie,ale gdzie tam ktory by wytrzymal 2-3 mies?na odwyku. Takich ludzi powinni obciazac finansowo za leczenie... ale to trzeba dostrzec i zrozumiec a nie tylko narzekac po forach. Masz na wodke? lecz sie w prywatnej klinice a nie oczekuj cudów...

#38 ~Jowita~

~Jowita~
  • Goście

Napisano 03 czerwiec 2016 - 17:18:25

Leczenie odwykowe w Morawicy w niczym Wam nie pomoże. Jest w Morawicy facet który przez gorzałę kilkakrotnie był leczony. To nie wszystko były policjant który stracił wszystko. Pieniędzy nie chce ale warto z nim pogadać. Mój mąż dzięki niemu stanął na nogi. Dziękuję.

#39 ~pacjent100~

~pacjent100~
  • Goście

Napisano 31 październik 2016 - 21:33:50

ja też byłem, dawali mi leki po których czułem się b. żle, wyglądałem jak stary narkoman, słaniałem się na nogach, oczy podkrążone. Gdy zażądałem powiedzenia mi jakie leki biorę ruski ordynator powiedział, że wystarczy, że ONI wiedzą. Odmówiłem przyjmowania leków. Zmiękli. Okazało się, że dostawałem jakieś silne leki nasenne, których ja zupełnie nie potrzebowałem, bo nie miałem problemów ze snem. Aha - i jest tam pielęgniarka spod Pińczowa, która powinna być raczej kapo w Auschwitz lub klawichem w kiciu a nie pielęgniarką.

 


ja też byłem, dawali mi leki po których czułem się b. żle, wyglądałem jak stary narkoman, słaniałem się na nogach, oczy podkrążone. Gdy zażądałem powiedzenia mi jakie leki biorę ruski ordynator powiedział, że wystarczy, że ONI wiedzą. Odmówiłem przyjmowania leków. Zmiękli. Okazało się, że dostawałem jakieś silne leki nasenne, których ja zupełnie nie potrzebowałem, bo nie miałem problemów ze snem. Aha - i jest tam pielęgniarka spod Pińczowa, która powinna być raczej kapo w Auschwitz lub klawichem w kiciu a nie pielęgniarką.



#40 ~pacjent100~

~pacjent100~
  • Goście

Napisano 31 październik 2016 - 21:36:23

a skad ta pielegniarka z pod pinczowa bo jest ich tam mnogo jak ma na imie ciekawi mnie to bo nie chce jej spotkac na ktorym jest oddziale skoro taka zolza





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych