Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Mleko na dopingu?


9 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 19 luty 2019 - 06:10:28

jakiś Żyd powiedział, że Polak wysysa antysemityzm z mlekiem matki.
Wnoszę do sanepidu o zbadanie mleka polskich matek!!!

#2 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 19 luty 2019 - 06:14:13

już za późno nie ma co mleka badać już dzieci wydoily cały antysemityzm z cycków!
teraz trzeba szukać szczepionki na antysemityzm bo dzieci chore

#3 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 19 luty 2019 - 07:25:15

Wieczorem 22 stycznia 1943r. do Drzewicy pod Opocznem wkroczył oddział Gwardii Ludowej, który sam siebie nazwał "Lwami". Jak oświadczyli jego członkowie - w celu „oczyszczenia terenu z faszystowskich band”. W miasteczku żadnych "polskich faszystów" nie było. Jak w większości polskich miast i wsi mieszkali tam natomiast działacze ruchu narodowego, członkowie podziemnych organizacji patriotycznych i przedwojennych organizacji katolickich. Oświadczenie o celu "wizyty" było kłamstwem i przykrywką dla pospolitego bandytyzmu uprawianego przez ów oddział. Lewaccy bandyci przyszli z gotowym wykazem osób do zamordowania.

Napastnicy mieli dokładny plan. Zaczęli od fabryki zastawy stołowej Gerlach. Najpierw dopadli jej właściciela Augusta Kobylańskiego. Aż do tej nocy udawało mu się jakoś prowadzić swą fabrykę. Według Gwardii Ludowej nie miał prawa żyć. Jego winy? Był działaczem Stronnictwa Narodowego i żołnierzem NOW-AK. Napastnicy zmusili go do otwarcia kasy, obrabowali ją doszczętnie a jego samego zamordowali. Zabili także czterech urzędników i trzech robotników fabrycznych. Skończywszy dzieło mordu, doszczętnie ograbili mieszkanie Kobylańskiego. Tej nocy z rąk gwardzistów zginęli kolejno - miejscowy aptekarz i przedwojenny działacz Akcji Katolickiej - Stanisław Makomaski oraz żołnierze Narodowych Sił Zbrojnych: Józef Staszewski, Edward, bracia Stanisław i Józef Suskiewiczowie oraz Józef Pierściński. Lewacy nie chcąc sprawiać za dużo hałasu wystrzałami, części swoich ofiar po prostu rozbili głowy kolbami karabinów. W czasie, gdy gwardziści mordowali miejscową inteligencję i żołnierzy podziemia, część ich bandy napadła na plebanię. Grupą tą dowodziła kobieta - Zofia Jamajka. Podkomendni Jamajki nie znaleźli miejscowego kapłana - ks. Józefa Pawlika, inaczej powiększyłby on bez wątpienia liczbę ofiar tamtej nocy. Tymczasem czas płynął, a lewacy nie mogli sobie pozwolić na zbyt długą obecność w miasteczku. W końcu, dowódca tej pacyfikacji - Izrael Ajzenman dał rozkaz odwrotu. Po gwardzistach pozostały obrabowane domy i zwłoki niewinnych Polaków. Ciała zabitych były zmasakrowane tak bardzo, że aby je pochować, sąsiedzi najpierw zawijali je w całuny, dopiero potem wkładali do trumien.

Rzecz jasna - nic nie było tu przypadkiem. Ani wybór ofiar, ani sposób napadu, ani nazwiska nim dowodzących. Tak się składa, że zarówno Zofia Jamajka jak i Izrael Ajzeman byli żydami. Mord, jakiego dokonała ich banda, został opisany w niepodległościowej prasie podziemnej, przez co stał się wśród Polaków na tyle głośny, że doszło do zmiany dowództwa i nazwy oddziału z „Lwy” na Ludwika Waryńskiego. Pod taką nazwą figuruje dziś w źródłach historycznych.

 



#4 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 19 luty 2019 - 07:41:21

"Po pierwsze Ajzenman chętnie i często zmieniał tożsamość. Można poczytać o nim jako

Izraelu Ajzenmanie, Julianie Ajzenmanie, Julku Ajsenmanie, ps. „Julek”, „Chytry”, „Lew” (w żydowskich encyklopediach holokaustu występuje zaś jako Izrael Eisenman) od 1946 jako Julianie Kaniewskim, bowiem jak wielu innych żydowskich komunistów, zmienił nazwisko na polsko brzmiące.

Zacznijmy jednak od początku. Urodził się 20.06.1913(według innych źródeł - 20 maja 1914, chociaż sam po wojnie podawał fałszywy rok urodzenia (1916) i równie fałszywe wykształcenie podstawowe) w Radomiu, w biednej rodzinie żydowskiej. Był synem Henryka – kowala i Joli – krawcowej. Był analfabetą, a następnie samoukiem. W młodości pracował m.in. jako tragarz. Od 1930 członekKZMP, a od 1932 KPP. Jeszcze przed wojną kilkakrotnie był karany za kradzieże i napady rabunkowe.Wiadomo też, że nawet w więzieniu udało mu się zarobić na karę - za znęcanie się nad współwięźniem. Rzecz jasna po wojnie twierdził, że odsiadka spotykała go za przynależność do KPP, która - to fakt - była wówczas zdelegalizowana. Wojna uwolniła go z „paki”. Wydostawszy się we wrześniu 1939 r. z więzienia w Radomiu podjął próbę zorganizowania w tym mieście rewkomu (komitetu rewolucyjnego), licząc, że sojusznicza wobec Hitlera Armia Czerwona dotrze aż do tego miasta. Tak się nie stało i Ajzenman trafił do getta, gdzie… wrócił do swego złodziejskiego procederu. W 1942 r. za zwykłą kradzież trafił do gettowego więzienia, którego funkcję pełniła niezbyt dobrze pilnowana komórka. Tu jednak nie zawiedli towarzysze z KPP, którzy uwolnili swego druha z pudła. Oczywiście sam zainteresowany twierdził po wojnie, że uciekł „z gestapo”. "

 



#5 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 19 luty 2019 - 07:44:41

Po rozgromieniu Lwów, Ajzenaman początkowo uprawiał bandytyzm na własną rękę (m.in. zamordował oficera AK potem ponownie w szeregach GL i Armii Ludowej, gdzie dosłużył się nawet stopnia porucznika. Dowodzone przez niego grupy są odpowiedzialne za zamordowanie co najmniej kilkudziesięciu żołnierzy podziemia niepodległościowego i cywilnych mieszkańców kielecczyzny. „Julek”, używający wówczas pseudonimu „Chytry”, koślawą polszczyzną wypisywał więc meldunki z tych mordów, chwaląc się np. torturowaniem schwytanych żołnierzy podziemia przed ich „rozwaleniem”. Ponieważ jego bandycka sława zataczała tak szerokie kręgi, że zaniepokojenie jego działalnością wyrażali nawet komunistyczni przełożeni, Ajzenman postanowił poszukać sobie mocniejszego zaplecza. I takie znalazł. Jesienią 1944 podjął współpracę z sowiecką grupą desantową NKWD „Nitra” jako jej „kierownik polityczny i terenowy”. Potem było już „z górki”.

W 1945 r. został funkcjonariuszem Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego (PUBP) w Końskich następnie od 18 marca 1945 był w stopniu porucznika komendantem ochrony Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego (WUBP) w Poznaniu (na stanowisku etatowym starszego referenta Sekcji II Wydziału I WUBP). Ewidentnie sądził, że pod takim parasolem wszystko będzie mu wolno. I poniekąd miał rację, tyle, że nawet UB nie mogło, przynajmniej oficjalnie, tolerować takich jego wyczynów, jak: usiłowanie gwałtu na nieletniej, nadużywania stanowiska do celów prywatnych - czyli kontynuowania napadów, tym razem pod pozorem rewizji UB, bicia przesłuchiwanych w czasie takich „wizyt”, czy okradania osób faktycznie aresztowanych. UB wszczęło przeciwko niemu wewnętrzne śledztwo. W jego trakcie wyszło na jaw, że w czasie okupacji za zlikwidowanie „szeregu towarzyszy z oddziału partyzanckiego”, w tym jednej kobiety oraz inne nadużycia, dorobił się wyroku śmierci także od GL! Wyrok ten nie został wykonany, bo wydający go liczyli, że towarzysz „Julek” się poprawi. Co ciekawe, również przełożeni z UB podkreślali w raportach pisanych na potrzeby tego śledztwa, że Ajzenmnan był nie tylko analfabetą, ale i człowiekiem zarozumiałym do tego stopnia, że sam siebie wynagradzał za „partyzanckie zasługi”. Innymi słowy - najpierw je wymyślał, potem - nagradzał.

 



#6 ~KAC gigant~

~KAC gigant~
  • Goście

Napisano 19 luty 2019 - 07:54:51

jakiś Żyd powiedział, że Polak wysysa antysemityzm z mlekiem matki.
Wnoszę do sanepidu o zbadanie mleka polskich matek!!!

 

       tego żydka niech zbadają bo widać że dekielek paruje  :D  :D  :D



#7 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 19 luty 2019 - 08:14:57

to ich minister spraw zagranicznych, kto go zbada? :)



#8 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 19 luty 2019 - 08:18:30

to ich minister spraw zagranicznych, kto go zbada? :)

 

             zagraniczy lekarz :huh:



#9 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 19 luty 2019 - 08:33:47

to ich minister spraw zagranicznych, kto go zbada? :)

Jakiś 140-sto kilogramowy gay powinien go zajechać w ananasa i gość wszystko zrozumie



#10 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 19 luty 2019 - 16:04:11

Ten icek musiał spijać siare i teraz POjebaało się w łepetynie. :D  :D  :D





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych