Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Zdjęcie

Mandaty z nieba.


27 odpowiedzi w tym temacie

#1 Reid

Reid

    Nowy

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • Pip
  • 7 postów

Napisano 30 listopad 2010 - 13:46:36

Podzielę się z wami moimi przygodami z kontrolerami biletów, popularnie nazywanymi kanarami. Otóż na wiosnę tego roku otrzymałem list z wezwaniem do zapłaty mandatu z firmy Reflex. Nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie fakt że nigdy w życiu mandatu za jazdę bez biletu nie dostałem. Moje zdziwienia było jeszcze większe gdy zobaczyłem że na wezwaniu były moje dokładne dane. Wybrałem się do siedziby Reflexu. Nie ukrywam, że wielu pracowników z góry skreśla osoby pokrzywdzone. No ale idąc dalej. Podałem pani za biurkiem moje dane i numer mandatu. Oczywiście zgadzały się z tymi w ich komputerze. Powiedziano mi że mam jeszcze pare dni na zapłatę. Nie ukrywam, zajeżyłem się bardzo. Poprosiłem o pokazanie mi oryginału mandatu, na którym wszytskie dane się zgadzały, pomijając jedną rzecz. Podpis nie był mój. Uwierzcie mi, nawet kretyn byłby w stanie stwierdzić że mój własny podpis nie przypomina niczym tego z kwitka. Tak więc z kopią mandatu udałem się na policję, zostałem wysłuchany, pan policjant sporządził raport czy jak to się tam nazywa, powiedział że w razie potrzeby się odezwie i podziękował. Jakiś czas później dostałem telefon z prośbą o stawienie się na innej komendzie w celu wykonania czynności sprawdzających czy moje pismo zgadza się z tym na mandacie. Po paru pytaniach dostałem kartkę na której miałem chyba 30 razy się podpisać prawą ręką i 15 lewą. Oddałem kartkę, pan policjant zerknął na nią. Z wyrazu jego twarzy wyczytałem że nawet on jest w stanie stwierdzić że pismo się nie zgadza. Kolejny raz podziękowano mi za spotkanie i wróciłem do domu. Przez parę miesięcy dostawałem listy z komendy o przebiegu sprawy, z prokuratury i tak dalej. Dla mnie jest jasne że tego nie zrobiłem, bo poprotu tak jest. Niewiadomo skąd ktoś się za mnie podaje. Co gorsza nie mam zielonego pojęcia kto to może być. Tylko skończony kretyn po otrzymaniu mandatu szedłby z tą sprawą do Reflexu i na policję, o badaniach pisma nie mówiąc. To jak strzał we własną stopę czy kolano.

Jesień (okolice września - października)

Siedzę przy komputerze, do pokoju wchodzi ojciec i z uśmiechem na twarzy wręcza mi kopertę. Reflex. Fajnie, pewnie wyniki badań nad pismem oczywiście dowiodły mojej niewinności. Otwieram kopertę. Przez moment myślałem że zejdę z tego (nazywajmy rzeczy po imieniu) poje*****o świata. Kolejne wezwanie do zapłaty za kolejną jazdę bez biletu której nie odbyłem. Następnego dnia wybrałem się do Reflexu, tym razem odrazu do działu reklamacji. Opowiedziałem sprawę jakiemuś typowi tłumacząc że to co się dzieje to jakaś paranoja. Kazał mi się uspokoić i takie gadanie mające na celu zbycie mnie. Poprosiłem o pokazanie oryginału mandatu. Dane się zgadzają i cała reszta. Tylko podpis nadal nie mój, mimo że już inny niż na pierwszym kwicie. Zapytałem się na jakiej podstawie mandat został wystawiony. Miły pan powiedział, że coś tam jest napisane, ale dokładnie mi powie następnego dnia, telefonicznie. I faktycznie nazajutrz dostaję telefon. Teraz drodzy czytelnicy trzymajcie się mocno, bo to co napiszę możliwe że zwali z was z krzeseł. Kontrolerzy stwierdzili, że dokumentem który doskonale nadaje się do potwierdzeniach danych jest... inny mandat z policji bądź straży miejsiej (którego oczywiście nie dostałem). Podrapałem się po głowie i poprosiłem o powtórzenie. Pan powtórzył, nie miałem już więcej pytań i nie będę pisał dla czego, bo brak mi słów na to co się wyprawia. W międzyczasie z Urzędu Skarbowego otrzymałem wezwanie do zapłaty mandatu który rzekomo otrzymałem od policji. Ponowna wizyta w Reflexie, moja mama uparła się że pójdzie ze mną. Na pytanie czy mandat to dokument tożsamości, pani odparła że pesel się zgadza, więc to wiarygodny dokument. Moja dość nerwowa rodzicielka powiedziała to i owo. Zapytałem się że w takim razie to ich wina że dają się w taki sposób ładować w nie powiem co. Oczywiście według pani jakiejśtam to NIE ICH WINA, tylko WINA POLICJI bądź STRAŻY MIEJSKIEJ, bo to oni dali się oszukać pierwsi. Nie mając z kim rozmawiać wyszliśmy. Po zamknięciu drzwi było słychać śmiechy pań z pokoju. Wybrałem się znowu na policję. Opowiedziałem o tym co się dzieje. Pan policjant powiedział że nie można potraktować mandatu jako dokument tożsamości i tak naprawdę oni sami sobie strzelili w łeb. Okazało się że również moje nazwisko nie zostało poprawnie zanotowane przez kontrolera. Dostaliśmy radę aby udać się do MZDiK i Prokuratury bo sprawa była już do nich skierowana. Pani po rozmowie poleciła mi napisanie skargi na Reflex. W międzyczasie chciałem się dowiedzieć o co chodzi z tym mandatem z policji bądź SM. Zadzwoniłem do Wojewody Mazowieckiego. Odebrała miła pani, opowiedziałem całą sytuację i poprosiłem o możliwość otrzymania informacji czego konkretnie mandat dotyczył. Za godzinę zadzwoniłem ponownie i dowiedziałem się co i jak. Oczywiście nie obyło się bez niespodzianek. W drodze jest już kolejny mandat na kwotę 300zł. Cudownie. Dowiedziałem w jaki sposób zdobyć oryginały tych mandatów aby dołączyć je do trwającego już śledzctwa. Później odwiedziłem jeszcze Prokuraturę. Otrzymałem telefon do pani która zajmowała się tą sprawą. Po dość długiej i nie ukrywam że bardzo miłej rozmowie dowiedziałem się co dalej zrobić.




Tak to wszytsko wygląda na dzień dzisiejszy. Dodam coś jeszcze. Doskonale wiem i zdaję sobię sprawę że praca kontrolera biletów jest niewdzięczna i ciężka ze względu element z jakim można się teraz spotkać w autobusach. Jazda bez biletu musi być karana i to surowo, a mandaty egzekwowane. Ale tylko w przypadku gdy zostały wystawione słusznie. Na tłumaczenie, że gdy ktoś nie ma biletu i dokumentów należy wezwać policję albo SM, ale nie zawsze mogą przybyć to mi się rzygać chcę. To co? Najlepiej wystawić mandat na jakieś tam dane i z głowy. Bo po co się męczyć. Równie dobrze mógłbym powiedzieć że jestem Mariusz Pudzianowski a moim dokumentem tożsamości jest pojemnik z odżywkami, bo przecież na nim jest mój podpis i moja podobizna (bez obrazy dla pana Mariusza). W tym tygodniu udaję się na komendę w celu uzupełnienia zeznań i dołączenia nowych dowodów. Postaram się także dowiedzieć w jaki sposób Policja dała się oszukać. Naprawdę, ja tą sprawę wygram i nie zapłacę ani grosza, bo jestem niewinny (czy wierzycie czy nie). Najgorsze jest to że to ja muszę jeździć jak poparzony po mieście i wyjaśniać co jest grane, a nie Reflex. To ja tracę czas i pieniądze, o nerwach nie wspominając. Narazie chcę sprawę załatwić ugodowo i tak dalej. Ale jeśli otrzymam jeszcze jeden mandat na moje dane, którego faktycznie nie dostałem, poruszę niebo i ziemię aby osoby za to opowiedzialne zostały surowo ukarane - od Reflexu aż do kretyna który swoim deb***izmem zapewnia mi tą wątpliwej jakości rozrywkę.

Pozdrawiam i zapraszam do komentowania.

#2 ~Bartek~

~Bartek~
  • Goście

Napisano 30 listopad 2010 - 20:48:02

urzekła mnie twoja historia.

#3 ~wukop_kurde~

~wukop_kurde~
  • Goście

Napisano 30 listopad 2010 - 20:59:30

ale w końcu wiesz za co ktoś podszywający się po Ciebie dostał te mandaty?
Posługiwanie się czyimiś danymi osobowymi to ciężkie przestępstwo i sprawca może iść siedzieć...

#4 Reid

Reid

    Nowy

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • Pip
  • 7 postów

Napisano 30 listopad 2010 - 21:11:25

Jasne że wiem za co. Dwa za jazdę bez biletu od Reflexu i dwa z Policji za jakieś hałasowanie i zakłócanie porządku i ładu. Konsekwencje jakie grożą za posługiwanie się danymi też znam.

#5 ~iTommy~

~iTommy~
  • Goście

Napisano 30 listopad 2010 - 22:28:36

http://www.wykop.pl/...adek-z-radomia/

dodałem do zakładek, opisuj tutaj kolejne czesci sprawy

pozdro

#6 treo

treo

    Nowy

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 30 listopad 2010 - 22:28:44

Cześć Reid.

Wiem co czujesz. Dostajesz niesłusznie nakładane mandaty, których Ty nie zrobiłeś i wszyscy wokół z którymi rozmawiasz przyznają Ci rację i wiedzą, że to jest jakiś złośliwy kretyn, który sie pod Ciebie podszywa. Wszyscy Ci współczują i bardzo chętnie Ci pomagają, ale Ty ciągle dostaniesz nowe papiery i musisz ciągle jeździć i wyjaśniać mimo, że już robiłeś to dziesiątki razy.

Przeszedłem przez to samo.

Pewnie jesteś smutny i załamany, że poświęcasz swój czas i uwagę na takie rzeczy zamiast zajmować się życiem, pracą, studiami i innymi ważniejszymi w życiu rzeczami. Mimo że masz wsparcie piszesz tutaj, bo liczysz, ze skoro policja, firma Reflex, ani nawet Wojewoda nie są w stanie Ci pomóc to tutaj znajdzie się ktoś kto CI poradzi jak skonczyć ten absurd niczym z Kafki.

Jest na to rozwiązanie. Ale jest to rozwiązanie dzięki któremu nie stracisz więcej pieniędzy, poświęcisz trochę czasu (ale słuchaj i tak teraz go poświęcasz) i zrobisz coś slusznego, dobrego nie tylko dla siebie, ale dla innych ludzi, którzy tak jak Ty dzisiaj borykają się z takim problemem, a sprawa bardzo szybko się skończy i będziesz mógł wieść dalej swoje życie w szczęściu. Co więcej możliwe, że jeszcze na tym zarobisz.

Co musisz zatem zrobić?

Jak zapewne wiesz, posługiwanie się cudzymi danymi osobowymi to przestępstwo. Z kolei kontroler nie sprawdzający dowodu podczas wystawiania mandatu dopuszcza się fałszerstwa. Natomiast firma Reflex i policja wysyłając Ci zawiadomienia o mandatach dopuszcza się próby wyłudzenia.

Aby rozwiązać Twój problem szybko i sprawnie potrzebujesz kilka stówek na adwokata, który napisze Ci parę pism. Chodzi o to, żeby pozwać kontrolera, firmę Reflex i policję o przestępstwa, które popełniają. Adwokat znajdzie ci odpowiednie paragrafy które są łamane i pomoże ustalić zadośćuczynienie.

Po wniesieniu spraw jedyne co musisz robić to czasem stawiać się w sądzie (ale itak musisz to teraz robić). Tylko że teraz stawiasz się, żeby się bronić i tracisz kasę. A przed czym masz się bronić i tracić kasę skoro jesteś niewinny? To Reflex i policja popełnia przestępstwo. To oni powinni stawiać się w sądzie, tracić kasę, tłumaczyć się i ponieść konsekwencje swoich czynów.

Więc się nie daj i przywróć porządek w tej sytuacji, bo stracisz na darmo czas, a tak dostaniesz przynajmniej zadośćuczynienie, które zwróci koszty i poniesione pieniądze na prawnika i dojazdy do sądu. Poza tym policja i ta firma dostaną po du*** i nie będą już robić takich numerów innym ludziom i wszyscy będą Ci wdzięczni.

Jak nie masz kasy na procesowanie się to zbierz od rodziny, na pewno Ci pomogą, ta kasa i tak wróci z nawiązką. A jak nie masz to odezwij się do jakiejś organizacji chroniącej pokrzywdzonych za darmo. Np. LEX NOSTRUM.

No człowieku, nie daj się! Każdy kogo spotkasz na swojej drodze będzie nalegał, zebyś rozwiązał sprawę polubownie tak jak piszesz, ale wiedz, że tak mówią, bo nie chcą mieć roboty, ale nie mówią Ci, że polubownie nic nie załatwisz i będziesz musiał płaszczyć się i tłumaczyć tracąc swoją godność z miesiąca na miesiąc.

Jesteś ofiarą i masz prawo się bronić i pozwać oprawców.

Wiedz, ze masz nasze wsparcie tutaj i na Wykopie i jak podrzucisz nam informacje to będziemy na bieżąco rozdmuchiwać tą sprawę.

Spraw, żebyśmy byli z Ciebie dumni :)

Użytkownik treo edytował ten post 30 listopad 2010 - 22:31:30


#7 Reid

Reid

    Nowy

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • Pip
  • 7 postów

Napisano 30 listopad 2010 - 22:44:08

Dzięki za wsparcie. Naprawdę. Cieszyłbym się gdyby się obyło bez spraw i sądu. Bo już teraz mam tego dość. Ale oczywiście jak będzie taka potrzeba to rozdmucha się sprawę i załatwi się to raz na zawsze. Bo daję sobię głowę uciąć że nie jestem jedynym załatwionym w taki sposób.

#8 ~Jedi~

~Jedi~
  • Goście

Napisano 30 listopad 2010 - 23:40:11

hahahaahahaaha
sorry,
przypomniał mi się filmik "Andrzeju nie denerwuj się"

#9 Reid

Reid

    Nowy

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • Pip
  • 7 postów

Napisano 30 listopad 2010 - 23:46:35

hahahaahahaaha
sorry,
przypomniał mi się filmik "Andrzeju nie denerwuj się"



Tylko że mojej sprawy się nie wyklepie i nie "wyśprajuje" :D

#10 ~Ptysiu~

~Ptysiu~
  • Goście

Napisano 30 listopad 2010 - 23:47:50

Witam przeżywałem to samo co Ty opisze po krotce moją sprawę. Nie przychodziły do nie żadne zawiadomienia o danej sprawie lecz pewnego dnia przyszedł do mnie komornik z kartą do zapłaty na kwotę 150 zł poszedłem wyjaśniać sprawę (byłą ze mną moja mama gdyż chciałem aby ktoś był przy tym co oni będą mi wmawiać ) i pytałem się jakim prawe mi to przyszło do zapłaty skoro na karcie którą mi pokazali widniały moje dane osobowe imię ojca matki i gdzie mnie złapali ( Łomża linia nr 8 przekreślona na linie nr 10 godzina 10:35 1 czerwca 2007 r)
lecz nie było nic napisane z jakiego dokumentu spisały mnie kanary wiec przy spisywaniu danych musiała być policja. Panowie z którymi wyjaśniałem sprawę mówiłem ze proszę panów policjantów którzy byli tamtego dnia na służbie w celu wyjaśnienia sprawy okazało się ze policja nie brała w tym udziału tylko panowie spisali sobie kogoś na moje dane "NA SŁOWO" powiedziałem że nie zapłacę żadnego mandatu chociaż podpis był trochę podobny do mojego (pisze jak kura pazurem) a po drugie ktoś podpisywał blankiet na plecach. Panowie przewrócili kartkę a tam była adnotacja "PODAWAŁ SIĘ ZA WYCHOWANKA DOMU DZIECKA" Matka moja gdy to zobaczyła to dowiedziała się że ma mnie jako syna w domu dziecka, lecz tak nie było, Dom dziecka w Łomży w tamtym okresie mieścił się przy ulicy Polnej a ja mieszkam na Wojska Polskiego to dlaczego nie wysłali listu na polna tylko do mnie skoro jestem wychowankiem domu dziecka.
Sprawa ciągnęła się przez ponad 2 lata powiedziałem że nawet mogą ściągnąć grafologa koszt był wtedy rzędu 6 tyś złotych i trzeba było długo czekać,ale powiedziałem ze jak wygram sprawę to oni zapłacą koszty. Bylem później w szkole sprawdziłem tego dnia byłem w szkole do godziny 12:30 więc alibi również miałem załatwione.
Przejęła mnie druga firma która nie dala sobie ze mną rady a potem jeszcze jedna która również nie ściągnęła ze mnie ani grosza. przychodziły pisma do zapłaty 217 zł potem 237zł i końcowe około 300.
Trzeciej firmie powiedziałem że możemy iść się sądzić bierzemy grafologa jako pierwsze alibi później zaglądamy za zgodą sądu do dzienników szkolnych i na koniec powiedziałem że założę im sprawę w sądzie (MPK w Łomży) Wszyscy raptem zwątpili umorzyli mi sprawę i mam spokój do dziś. Jeżeli wiesz że to nie byłeś Ty to idź z nimi do sądu niczego się nie bój. Dla mnie było szkoda tylko moich nerwów.
Pozdrawiam i życzę powodzenia i proszę się nie poddawać.

#11 ~kontroler~

~kontroler~
  • Goście

Napisano 01 grudzień 2010 - 00:59:53

Hej - jestem kontrolerem biletow w pewnym miescie - mialem przypadek takiego typu - Spisalem kobiete, ktora jak sie okazalo podawala dane osobowe sasiadki z klatki, a wszystko widziala inna sasiadka. Czasami wzywanie policji jest uciazliwe dla obu osob wiec sprawdza sie np taka tozsamosc po zadzwonieniu na nr komorki najblizszej osoby.
A w tym wypadku potoczylo sie tak osoba ktorej dane byly prawdziwe zostala poinformowana przez kolezanke ze ta 1 podala jej dane osobowe, lecz dopiero gdy przyszlo wezwanie do zaplaty z ostrzezeniem przejecia sprawy przez sad, poszla na policje.
Tam powiedzieli jej ze wszystko sie da zalatwic, nie tak jak u Ciebie, i ta 1 osoba ktora podala nieprawdziwe dane powinna byc pozwana na podrobienie podpisu - o ile sie nie myle to jakies 5 lat pozb wolnosci.
Ja zostalem wezwany na komisariat w celu zlozenia wyjasnien, i ustalenia tozsamosci osoby na podstawie zdjec.
Co bylo dalej nie wiem bo poszedlem na ZSW do woja.
Na Twoim miejscu radze - po wypelnieniu podan o anulacje itp dolaczyc jakas wzmianke czy prosbe aby - ta firma kontrolerska wziela sobie do serca Twoje dane personalne i jak spotka ta osobe ktora sie tak legitymuje to od razu uniemozliwic jej ucieczki i na policje niech dzwonia... Moim zdaniem jesli tak wyglada od nich podejscie do klienta to bardzo mi przykro ale tak z reguly jest w firmach kontrolerskich;/ pozdrawiam - moze jeszcze dzisiaj tutaj zajrze ;D

#12 ~Reins~

~Reins~
  • Goście

Napisano 01 grudzień 2010 - 01:27:53

@Reid tak już jest w tym naszym ślicznym kraju :( Moim zdaniem niepotrzebnie upubliczniałeś tą wiadomość może to mieć wpływ na złapanie tego kolesia.

#13 ~larix~

~larix~
  • Goście

Napisano 01 grudzień 2010 - 08:15:46

Witajcie ! Zgadzam się, nie obrona tylko atak jest skuteczny w podobnych sytuacjach.
Jakieś 8 lat temu chciałem zawrzeć umowę z operatorem komórkowym.Miła pani po uzyskaniu moich danych zmieniła się w harpię, zarzucając mi nie wywiązanie się z poprzedniej umowy, w ramach której podobno otrzymałem bardzo drogi telefon(kilka k. pln.)Wpierw zacząłem tłumaczyć że nie prawda, że to nie ja,itp.To tylko jeszcze bardziej rozjuszyło "miłą" panią i dostarczyło sporo niezdrowej frajdy obserwującym akcję gapiom.Wyszedłem na złodzieja i kretyna.Nie wiedzieć jak ta radosna opinia przywlokła się za mną do mojej pracy i moich sąsiadów z których niektórzy wiele lat czekali aż znajdą coś co się do mnie przyczepi i poczują się dowartościowani.Zgłosiłem problem na Policji.Miałem szczęście do kompetentnych funkcjonariuszy.Chytrusa podszywającego się podemnie szybciutko złapali (Zostawił prawdziwe dane w komisie czy lombardzie w którym sprzedał telefon)Wiem, że miła pani również została poinstruowana w sprawie ferowania wyroków w obecności osób trzecich, bo przy mojej kolejnej wizycie przeprosiła i zaoferowała atrakcyjną ofertę.
Nie poddawajmy się gdy jesteśmy niewinni, choćby chodziło o grosze, bo inaczej NORMALNOŚĆ zginie!

#14 ~Leczo~

~Leczo~
  • Goście

Napisano 01 grudzień 2010 - 08:33:43

Dasz radę to wygrać bez problemu. Oczywiście wymiar sprawiedliwości w Polsce bywa opieszały i droga sądowa często jest uciążliwa, ale prawo jest po Twojej stronie i po prostu musisz mieć cierpliwość. Trzymam kciuki.

#15 ~k9~

~k9~
  • Goście

Napisano 01 grudzień 2010 - 10:02:53

ale prawo jest po Twojej stronie i po prostu musisz mieć cierpliwość. Trzymam kciuki.


Czy aby napewno ?

Jak widać jakiś menel który znalazł się w posiadaniu danych osobowych innej osoby może się bezkarnie za nią się podawać. Pytanie - w jaki sposób uzyskał te dane ? Sposobów jest niestety dużo. Ale często my sami ułatwiamy życie takim nierobom. Chociażby poprzez wyrzucanie korespondencji z wszelakich urzędów na śmietnik. W przyadku zagubienia dokumentów tożsamości to już należy się przygotować na takie sytuacje. Taki kraj i takie prawo.

#16 ~k9~

~k9~
  • Goście

Napisano 01 grudzień 2010 - 10:10:12

Co zrobić w państwie prawa z delikwentem który popełnia wykroczenie a nie ma dowodu tożsamości ?
Nie można go aresztować do wyjaśnienia bo to już jest złamanie praw obywatelskich.

Ale przecież można go SFOTOGRAFOWAĆ !!!.

Straż miejska fotografuje samochody podczas wystawiania mandatu za złe parkowanie.
Co za problem aby kanary w autobusach też miały aparaty fotograficzne ?

Już o ewentualnym pobraniu odcisków palców nie wspomnę.
Bo do tego potrzeba trochę miejsca na manadacie i kropli tuszu do pomazania palca.

#17 ~Magik~

~Magik~
  • Goście

Napisano 01 grudzień 2010 - 11:25:38

w dzisiejszych czasach w wiekszosci autobusow montowane sa kamery

#18 Reid

Reid

    Nowy

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • Pip
  • 7 postów

Napisano 01 grudzień 2010 - 17:30:40

w dzisiejszych czasach w wiekszosci autobusow montowane sa kamery

W większości. Ale nie we wszstkich niestety :|

#19 ~kontroler~

~kontroler~
  • Goście

Napisano 01 grudzień 2010 - 17:37:44

w dzisiejszych czasach w wiekszosci autobusow montowane sa kamery


Zdjecia? musialby byc odpowiedni wpis w regulaminie, ktory zaraz zostalby zbojkotowany, lub gdyby przeszedl dzialalby w podobnym stylu jak "tych klientow nie obslugujemy" ;)
W pewnych rejonach naszego super swietnie prosperujacego kraju bylby caly autobus w takich nadrukach :)

#20 ~elka~

~elka~
  • Goście

Napisano 01 grudzień 2010 - 18:22:03

Zdjecia? musialby byc odpowiedni wpis w regulaminie, ...


Jeżeli będzie więcej takich przypadków to i wpis w regulaminie się zmieni.
Zdjęcie (odcisków) można by stosować tylko w przypadku gdy koleś nie posiada dowodu tożsamości ze zdjęciem.
To takie trudne ?

A poza tym, gdyby wiedział, że oprócz "słowa" kontroler otrzymuje jeszcze jego zdjęcie (lub odcisk) to by się zastanowił czy warto kłamać i podawać się za kogoś innego.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych