Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Kolejna danina "dobrej zmiany" Za nieruchomości zapłacimy wyższe podatki, a niektórzy dodatkowo minimalny


569 odpowiedzi w tym temacie

#561 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 23 maj 2019 - 18:34:49

Ujawniono szokujące doniesienia o “spotkaniach na szczycie”. Kaczyński próbował tłumaczyć się… w telewizji śniadaniowej?

 

Do tego, że Kancelaria Prezesa Rady Ministrów czy Kancelaria Prezydenta już dawno nie jest faktycznym centrum zarządzania polskim państwem, wiemy od dawna. Od 2015 roku najważniejsze decyzje polityczne, kadrowe i finansowe zapadały w zaciszu gabinetu prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego. To tam ustawiały się kolejki petentów, tam była najwyższa instancja faktycznych władz Polski. Dziś natomiast okazuje się, że na przestrzeni ostatnich lat wyrósł drugi taki ośrodek, jeszcze bardziej hermetyczny i niedostępny dla szeregowych posłów i ministrów.

 

“Gazeta Wyborcza” informuje dziś o regularnych spotkaniach “towarzyskich” w mieszkaniu nominowanej przez PiS prezes Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej, w których udział biorą poseł Kaczyński i premier Morawiecki.

 

Nie ma znaczenia, że jeszcze kilka lat temu utrzymywanie jakichkolwiek kontaktów pomiędzy prezesem TK prof. Andrzejem Rzeplińskim przedstawiane było przez PiS jako rażące naruszanie neutralności władzy sądowniczej.

 
Prawo i Sprawiedliwość
@pisorgpl
 
 Prezes PiS J.Kaczyński na Facebook: Uważam, że Prezes Rzepliński powinien ze względu na swoją funkcję unikać kontaktów z politykami.
 
13:12 - 7 maj 2016

 

Tłumaczenia rzecznika Trybunału Konstytucyjnego, że spotkania te mają jedynie charakter towarzyski, są mało wiarygodne, tym bardziej że dziennik publikuje zdjęcia lidera Zjednoczonej Prawicy z apartamentowca przy Al. Szucha, na których widać reklamówki i nesesery z dokumentami, które za Kaczyńskim niosą usłużnie jego ochroniarze.

 

Każdy z nas może sobie wyobrazić, jak takie zdjęcia byłyby komentowane, gdyby dotyczyły lidera opozycji i poprzedniego prezesa TK.

Nie bez znaczenia jest też fakt, że uczestnikiem spotkań stał się także szef polskiego rządu, na co uwagę zwróciła Renata Grochal z “Newsweeka”.

 

Renata Grochal
@renatagrochal
 
 Skoro spotkania J.Kaczyńskiego z panią Przyłębską mają charakter prywatny, to ciekawe, po co PJK przywozi ze sobą reklamówki dokumentów i premiera. Może to są korepetycje z nowej koncepcji trójpodziału władzy?
07:10 - 23 maj 2019
 
Tynx
@tynxik
 
 Rzepliński był krytykowany za pojawianie się w mediach - Przyłębska z mediów nie wychodzi.
Rzepliński był krytykowany za rozmowy z PO - Przyłębska spotyka się 3 razy w tygodniu w swoim mieszkaniu z Prezesem i PMM.
Dobra zmiana jego mać.
09:16 - 23 maj 2019
 

 

W sprawie istotny jest jeszcze jeden wątek, który każe postawić głośno pytanie, czy redakcja gazety przy ul. Czerskiej nie znajduje się dziś pod obserwacją lub czy nie jest podsłuchiwana. Zwłaszcza po ujawnieniu przez GW afery z budową wieżowców K-Towers przez spółkę Srebrna (swoją drogą skandaliczna jest dalsza bezczynność prokuratury w sprawie oszustwa Jarosława Kaczyńskiego), lider partii rządzącej ma powody do obaw przed dociekliwością dziennikarzy dziennika.

 

W tym przypadku widzimy, że szef Zjednoczonej Prawicy musiał w jakiś sposób dowiedzieć się, że sprawa jego regularnych kontaktów z Julią Przyłębską może wybuchnąć przed samymi wyborami, dlatego w zaskakujących okolicznościach pojawił się w telewizji śniadaniowej “Pytanie na Śniadanie” i tę bombę próbował rozbrajać.

 

Jak przyznał prowadzący program Michał Olszański, tematykę rozmowy ustalali PR-owcy prezesa. Wśród tematów było również pytanie o przyjaźnie polityka, co stało się pretekstem do ujawnienia swojej towarzyskiej słabości do prezes TK.

Zdaniem prof. Marcina Matczaka z Uniwersytetu Warszawskiego, sprawa jest bardzo poważna, bo pokazuje fikcję trójpodziału władzy, która powinna charakteryzować “normalne” państwo prawa.

 
Marcin Matczak
@wsamraz
 
 Ta sprawa pokazuje, że z państwa normalnego staliśmy się państwem prywatnym partii, która do TK „przekazuje decyzje” do wykonania. Szkoda, że Trybunał nie melduje oficjalnie wykonania zadania po wydaniu „wyroku”. 
To jest sprawa na komisję śledczą. 

 

Opozycja nie może tej sprawy zostawić bez reakcji i jeszcze dziś powinna zapowiedzieć powołanie specjalnej komisji śledczej, której efekty prac zostaną wykorzystane do usunięcia z Trybunału Konstytucyjnego osoby, która nie daje najmniejszej nawet gwarancji swojej niezależności od władzy.

 

 

 

Źródło: GW

 

Jurek Tonaczew
No przecież mamy modelowy trójpodział władzy! 
 
Kaczyński - władza ustawodawcza
Morawiecki - władza wykonawcza 
Przyłębska - władza sądownicza
 
 
Jan Lew
Kaczyński - władza ustawodawcza
Kaczyński - władza wykonawcza
Kaczyński - władza sądownicza
 
 
Jan Krzysztof Wasilewski
"W mieszkaniu prezes Trybunału Konstytucyjnego cyklicznie spotykają się Julia Przyłębska, prezes PiS Jarosław Kaczyński i premier Mateusz Morawiecki. Politycy PiS mówią wprost: To ważny ośrodek władzy" 
 
"Zdarza się, że prezes partii Jarosław Kaczyński przyjeżdża do Przyłębskiej dwa, a nawet trzy razy w tygodniu. Do apartamentowca przy al. Szucha w Warszawie nie każdy może wejść – budynek jest chroniony, a gości wita konsjerż. Samochód polityka podjeżdża pod główne wejście, a prywatni ochroniarze lidera Prawa i Sprawiedliwości czekają w recepcji budynku. Czasami Kaczyński niesie reklamówkę, a towarzyszący mu ochroniarz teczkę z dokumentami.
 
Pod koniec 2017 r. w spotkaniach zaczął uczestniczyć Morawiecki, wtedy jeszcze wicepremier i minister finansów. Według naszych informatorów z PiS to właśnie w mieszkaniu Przyłębskiej miał się narodzić kształt jego rządu, a ministrowie uznawani za wszechmocnych stracili stanowiska. Morawiecki przynosi na al. Szucha kwiaty i czekoladki"
 

 



#562 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 23 maj 2019 - 18:41:33

Ujawniono szokujące doniesienia o “spotkaniach na szczycie”. Kaczyński próbował tłumaczyć się… w telewizji śniadaniowej?

 

Do tego, że Kancelaria Prezesa Rady Ministrów czy Kancelaria Prezydenta już dawno nie jest faktycznym centrum zarządzania polskim państwem, wiemy od dawna. Od 2015 roku najważniejsze decyzje polityczne, kadrowe i finansowe zapadały w zaciszu gabinetu prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego. To tam ustawiały się kolejki petentów, tam była najwyższa instancja faktycznych władz Polski. Dziś natomiast okazuje się, że na przestrzeni ostatnich lat wyrósł drugi taki ośrodek, jeszcze bardziej hermetyczny i niedostępny dla szeregowych posłów i ministrów.

 

“Gazeta Wyborcza” informuje dziś o regularnych spotkaniach “towarzyskich” w mieszkaniu nominowanej przez PiS prezes Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej, w których udział biorą poseł Kaczyński i premier Morawiecki.

 

Nie ma znaczenia, że jeszcze kilka lat temu utrzymywanie jakichkolwiek kontaktów pomiędzy prezesem TK prof. Andrzejem Rzeplińskim przedstawiane było przez PiS jako rażące naruszanie neutralności władzy sądowniczej.

 
Prawo i Sprawiedliwość
@pisorgpl
 Prezes PiS J.Kaczyński na Facebook: Uważam, że Prezes Rzepliński powinien ze względu na swoją funkcję unikać kontaktów z politykami.
 
13:12 - 7 maj 2016

 

Tłumaczenia rzecznika Trybunału Konstytucyjnego, że spotkania te mają jedynie charakter towarzyski, są mało wiarygodne, tym bardziej że dziennik publikuje zdjęcia lidera Zjednoczonej Prawicy z apartamentowca przy Al. Szucha, na których widać reklamówki i nesesery z dokumentami, które za Kaczyńskim niosą usłużnie jego ochroniarze. Każdy z nas może sobie wyobrazić, jak takie zdjęcia byłyby komentowane, gdyby dotyczyły lidera opozycji i poprzedniego prezesa TK. Nie bez znaczenia jest też fakt, że uczestnikiem spotkań stał się także szef polskiego rządu, na co uwagę zwróciła Renata Grochal z “Newsweeka”.

 

Renata Grochal
@renatagrochal
 Skoro spotkania J.Kaczyńskiego z panią Przyłębską mają charakter prywatny, to ciekawe, po co PJK przywozi ze sobą reklamówki dokumentów i premiera. Może to są korepetycje z nowej koncepcji trójpodziału władzy?
07:10 - 23 maj 2019
 
Tynx
@tynxik
 Rzepliński był krytykowany za pojawianie się w mediach - Przyłębska z mediów nie wychodzi.
Rzepliński był krytykowany za rozmowy z PO - Przyłębska spotyka się 3 razy w tygodniu w swoim mieszkaniu z Prezesem i PMM.
Dobra zmiana jego mać.
09:16 - 23 maj 2019
 

 

W sprawie istotny jest jeszcze jeden wątek, który każe postawić głośno pytanie, czy redakcja gazety przy ul. Czerskiej nie znajduje się dziś pod obserwacją lub czy nie jest podsłuchiwana. Zwłaszcza po ujawnieniu przez GW afery z budową wieżowców K-Towers przez spółkę Srebrna (swoją drogą skandaliczna jest dalsza bezczynność prokuratury w sprawie oszustwa Jarosława Kaczyńskiego), lider partii rządzącej ma powody do obaw przed dociekliwością dziennikarzy dziennika.

 

W tym przypadku widzimy, że szef Zjednoczonej Prawicy musiał w jakiś sposób dowiedzieć się, że sprawa jego regularnych kontaktów z Julią Przyłębską może wybuchnąć przed samymi wyborami, dlatego w zaskakujących okolicznościach pojawił się w telewizji śniadaniowej “Pytanie na Śniadanie” i tę bombę próbował rozbrajać.

 

Jak przyznał prowadzący program Michał Olszański, tematykę rozmowy ustalali PR-owcy prezesa. Wśród tematów było również pytanie o przyjaźnie polityka, co stało się pretekstem do ujawnienia swojej towarzyskiej słabości do prezes TK.

 

Zdaniem prof. Marcina Matczaka z Uniwersytetu Warszawskiego, sprawa jest bardzo poważna, bo pokazuje fikcję trójpodziału władzy, która powinna charakteryzować “normalne” państwo prawa.

 
Marcin Matczak
@wsamraz
 Ta sprawa pokazuje, że z państwa normalnego staliśmy się państwem prywatnym partii, która do TK „przekazuje decyzje” do wykonania. Szkoda, że Trybunał nie melduje oficjalnie wykonania zadania po wydaniu „wyroku”. 
To jest sprawa na komisję śledczą. 

 

Opozycja nie może tej sprawy zostawić bez reakcji i jeszcze dziś powinna zapowiedzieć powołanie specjalnej komisji śledczej, której efekty prac zostaną wykorzystane do usunięcia z Trybunału Konstytucyjnego osoby, która nie daje najmniejszej nawet gwarancji swojej niezależności od władzy.

 

 

 

Źródło: GW

 

Jurek Tonaczew
No przecież mamy modelowy trójpodział władzy! 
 
Kaczyński - władza ustawodawcza
Morawiecki - władza wykonawcza 
Przyłębska - władza sądownicza
 
 
Jan Lew
Kaczyński - władza ustawodawcza
Kaczyński - władza wykonawcza
Kaczyński - władza sądownicza
 
 
 

 



#563 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 24 maj 2019 - 07:16:35

Pozew Morawieckiego wobec “Gazety Wyborczej” to ustawka? Ten szczegół pokazuje, jak bardzo szef rządu boi się prawdy

 

Polityczna głowa Mateusza Morawieckiego w ostatnich dniach stała się zagrożona najmocniej od wielu miesięcy. Ujawnienie przez “Gazetę Wyborczą” informacji, że szef rządu z żoną nabyli po zaniżonej cenie działkę od kościoła, dzięki której stali się milionerami, okazał się nie do pogodzenia z wizerunkiem człowieka spoza układu III RP. Mateusz Morawiecki dodatkowo musiał liczyć się z tym, że w transakcję zamieszany był ten sam hierarcha kościelny, wobec którego pojawiły się po premierze ”Tylko nie mów nikomu” mocne oskarżenia o molestowane seksualne. 

 

Z tego względu Morawieccy nie mogli sobie pozwolić, aby sprawa się rozwijała i natychmiast zapowiedziano pozew przeciwko redakcji “Gazety Wyborczej”.

 

Jednak jedno w całej sprawie okazało się zastanawiające. Szef rządu nie użył wobec znienawidzonej gazety trybu wyborczego, który pozwoliłby rozstrzygnąć sprawę w przeciągu dni. Mimo tak rzekomo srogiego naruszenia dóbr osobistych, Morawieckim wystarczył zwykły tryb, którego efekty poznamy dopiero za wiele miesięcy. Może to nie być wcale przypadek.

 

Taka, a nie inna strategii szefa rządu oznacza bowiem, że rozstrzygnięcie sprawy zakupionej od Kościoła działki przesuwa się w czasie. 

 

Premierowi wyrok sądu już dziś nie byłby na rękę. Polityk najwyraźniej sam nie wierzy w zdolność obrony tezy o naruszeniu dóbr, skoro do mediów trafiła informacja, ze Morawieccy są gotowi sprzedać działkę po cenie zakupu i przeznaczyć środki na cele charytatywne. 

 

Czy w przypadku przejrzystej transakcji bez zarzutu zdecydowaliby się na podobny krok?

Tryb wyborczy używany głownie w sytuacji rażących kłamstw polityków na temat ich konkurencji, może być bowiem skierowany także wobec przedstawicieli prasy i innych osób niebędących kandydatami. Słynna przegrana sprawa premiera Morawieckiego w trybie wyborczym o kłamstwo miała przecież miejsce, mimo że sam nigdzie nie startował.

 

Pozew przeciwko “Gazecie Wyborczej” zdaje się zatem ruchem stricte medialnym. Ma on na celu zasiać w wyborcach zwątpienie co do prawdomówności dziennikarzy gazety. Liczy się na odruch odbiorców, że skoro premier tak stanowczo zdecydował się bronić swojego imienia, to racja musi zapewne być przynajmniej pośrodku. W świecie nadmiaru informacji jedną z najskuteczniejszych metod manipulacji jest podważanie wiarygodności ich autorów bez odnoszenia się do meritum sporu. Tak można uniknąć nawet najcięższej krytyki. Politycy prawicy, od narracji o fake news zaczynając, stali się mistrzami tej strategii.

 

 

 

 



#564 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 24 maj 2019 - 07:45:16

Ten raport obraca w zgliszcza filary “dobrej zmiany”. Tak Prawo i Sprawiedliwość hoduje patologię

 

Państwo polskie bez wątpienia nie jest profesjonalnie zarządzaną, sprawną machiną urzędniczą. Ilość błędów, niedopatrzeń i zwyczajnej niekompetencji piętrzy się niemal wszędzie, gdzie byśmy dłużej zawiesili swoje oko.

 

Jednak w kraju w czasie maratonu wyborczego rządzący mało mówią o naprawie chorego państwa, dużo miejsca poświęcając natomiast na swoje populistyczne obietnice. Słynna „piątka Kaczyńskiego” okazuje się jednak nie mieć jedynie wymiaru destabilizującego dla finansów publicznych. Kolejne kosztowne postulaty pogłębiają bowiem już do tej pory istniejące problemy i patologie.

 

Forum Obywatelskiego Rozwoju poddało programy analizie dochodząc do wniosków, że „piątka” oznacza nie tylko podwyżkę podatków, ale także ograniczenie wydatków na podstawowe usługi publiczne, co odbije się na ich jakości. Eksperci podsumowali także strukturalne wady kryjące się w kolejnych obietnicach PiS:

„13-sta emerytura nie walczy z ubóstwem emerytów i rencistów, ponieważ trafi zarówno do osób zamożnych, jak i ubogich. Nie zachęca też do dłuższej pracy, gdyż nie jest powiązana ze stażem pracy.

 

Rozszerzenie 500+ na pierwsze dziecko nie jest efektywnym sposobem walki z ubóstwem – świadczenia skierowane do najuboższych realizowałyby ten cel znacznie efektywniej.

 

Doświadczenia innych krajów wskazują natomiast, że we wspieraniu dzietności znaczenie efektywniejsza jest dostępność wysokiej jakości usług pomagających w ich wychowywaniu (żłobki, przedszkola, szkoły, szpitale), niż transfery pieniężne.

 

Proponowane zmiany w PIT nie rozwiązują dwóch kluczowych problemów: wysokiego opodatkowania niskich dochodów i dużej opłacalności samozatrudnienia. Jednocześnie pogłębiają trzeci problem skomplikowania systemu podatkowego (wprowadzenie trzeciego progu podatkowego, test przedsiębiorcy) oraz uderzają w osoby o najwyższych kwalifikacjach, podważając dążenia do wzrostu innowacyjności gospodarki”.

 

Tak skonstruowana polityka finansowa okazuje się natomiast czynić państwo całkowicie nieelastycznym na reagowanie na potrzeby w strategicznych obszarach swojego działania z powodu braku rezerw finansowych:

 

Wydatki publiczne najwyższy poziom mają osiągnąć w wyborczym 2019 roku (43,3% PKB), by potem stopniowo spaść do 42,1% w 2021 roku. W 2020 roku znika 13-sta emerytura, zmieniając 5-kę Kaczyńskiego w 4-rkę, a całe wydatki na transfery społeczne mają stopniowo spadać. Dalej też ograniczane mają być wydatki na płace w sektorze publicznym.

 

W 2020 roku realizacja 4-ki Kaczyńskiego, wcześniej zadeklarowanych wydatków oraz waloryzacja emerytur przy najbardziej optymistycznych założeniach nie zostawia miejsca na wzrost innych wydatków, co uwzględniając inflację oznacza realne ograniczenie wydatków na inne cele.

 

Tym samym, jak wskazali ekonomiści Forum Obywatelskiego Rozwoju „piątka Kaczyńskiego” nie rozwiązuje żadnej z toczących dzisiejsze państwo patologii. Tworzy ona jednak w tym samym czasie nowe zagrożenia, co sprawia, że skoncentrowanie polityki rządu na populizmie oznacza marnowanie kolejnych nadarzających się szans rozwojowych.

 

 

 

Źródło:  for.org,pl

 

 

Krzysztof Andrzejewski
Ale czy to zrozumie "ciemny lud"?
 
Sławomir Klocek
Ciemny lud wierzy tylko w kasę do kieszeni i rozumie tylko ją. Pan dobry, bo daje komuna byłą dobra- bo dawała. Czegóż więcej można chcieć, co więcej rozumieć? Brzuch pełen, Polak szczęśliwy !
 

 



#565 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 24 maj 2019 - 12:48:00

Słuchacze Radia Maryja mają dość PiS? Prowadzący zareagował

 

Nie od dziś wiadomo, że słuchacze Radia Maryja to w przeważnie elektorat PiS. Jednak podczas jednej z ostatnich audycji do radia dzwonili zwolennicy Konfederacji. Jeden z nich wyjątkowo nie spodobał się prowadzącemu, który błyskawicznie zareagował.
 
Część słuchaczy Radia Maryja ma już dość Prawa i Sprawiedliwości i nadzieje pokłada w Konfederacji i Januszu Korwin-Mikkem - czytamy w "Super Expressie".
 
Ma temu dowodzić jedna z ostatnich audycji radiowych "Rozmowy niedokończone", podczas której dzwonili słuchacze. Na jednego z nich zwrócił uwagę Piotr Głuchowski z "Gazety Wyborczej", który jest współautorem biografii o. Rydzyka.
 
- Jarosław Kaczyński to Żyd, jego prawdziwe nazwisko brzmi Kalkstein. Każdy może to sprawdzić w księdze wieczystej działki przy ulicy... - mówił na antenie słuchacz. Nie skończył swojego zdania, bo prowadzący wyłączył mu głos.

 

Źródło: Wirtualna Polska

 

kaznodzieja
zauważyliście że Kaczyński tylko przemawia, on nie dyskutuje, nie spiera się na argumenty, tylko wygłasza orędzia i kazania... jak kaznodzieja ponad władzą.
 
23`
Radio pana dyrektora zniesie cierpliwie wszystko ale pod warunkiem , że nie jest to prawda , nie jest to krytyka i nie jest to odmowa wykonania przelewu.
 
wujek
Kaczyński - pamiętamy: że UE to wyimaginowana społeczność, 27:1 i szopkę na lotnisku z Szydło, usunięcie flag UE z kancelarii premiera i prezydenta, podgrzewanie wypowiedzi w sprawie reparacji gdzie ta sprawa z prawnego punktu jest zamknięta, i inne ...
 
Andrzej
Bo to prawda . Za co ojciec dostał wille od komunistów ?
 
radca
Wyhodowali sobie taką partyjkę - "Konfederację", koalicję anty-semitów, anty- europejczyków, anty- aborcjonistów, anty- szczepionkowców i czego tam jeszcze, zebrali wszystkich tych, którzy głosili to, czego PiS nie mógł mówić otwarcie, ale karma wraca, i teraz nie wiedzą co z nimi zrobić, bo zabierają im elektorat. Jak dla mnie, jest to wojenka między dwoma frakcjami rosyjskiego wywiadu, nie wiem kogo wspiera FSB a kogo GRU, ale cele obu frakcji są takie same.
 
kazik
czy rydzyk to polskie nazwisko? może żydowskie? to dlaczego zwalcza swoich braci w jarmułkach.
 
mickey
Coś w tym jest skoro szybko to wycieli. Niewygodne fakty szybko znikają z anteny...nawet Radia Maryja.
Kaczyński jak jesienią przegra wybory to spier***i do Izraela, bojąc się sądów, za łamanie prawa.

 



#566 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 24 maj 2019 - 16:08:12

Cena kościelnej działki we Wrocławiu mogła zostać obniżona, by Watykan nie musiał udzielać zgody

 

"Gazeta Wyborcza" publikuje kolejne doniesienia na temat działki, którą Mateusz Morawiecki w 2002 roku kupił od Kościoła. Dziennik zaznacza, że mogło dojść wtedy do złamania prawa kościelnego.

 

Kościół obowiązywały wtedy konkretne przepisy. "Wyborcza" tłumaczy, że przy sprzedaży dóbr droższych niż 100 tys. dol. (w tamtym czasie to równowartość 400 tys. zł) potrzeba było zgody biskupa, a "przy wartości powyżej 500 tys. dol. (ok 2 mln zł) – aż Stolicy Apostolskiej". Sumy te określiła w 1995 roku Konferencja Episkopatu Polski.

 

Zdaniem prawnika, na którego powołuje się "GW", cena ziemi została wielokrotnie zaniżona, by "Watykan nie musiał już wyrażać zgody na transakcję".
 
Co może zrobić Kościół w sprawie działki Morawieckiego
Kościół mógłby teraz zakwestionować umowę. Sąd Najwyższy w 2008 roku uznał, że "sprzedaż nieruchomości przez kościelną osobę prawną osobie świeckiej, bez wymaganego w prawie kanonicznym zezwolenia właściwej władzy kościelnej, stanowi czynność prawną niezupełną".
 
Z prawa kanonicznego wynika też, że sprzedaż majątku kościelnego powinna mieć też "słuszną przyczynę".

 

Źródło: Onet Polska

 

xxx

Zobaczcie kto jest premierem !

Kłamca, dwukrotnie skazany prawomocnym wyrokiem sądowym !

Cwaniak który cały majątek ma przepisany na "słupy" !

Kłamca którego bank, gdy był prezesem udzielał kredyty frankowe,

ale Matołuszek twierdził, że nie !

Pinokio pełną gębą, nawet nos taki drewniany i długi...



#567 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 24 maj 2019 - 19:40:39

Najważniejsza wiadomość weekendu to całkowita kompromitacja Morawieckiego. Usiłował nieudolnie zataić że jest posiadaczem działki wartej 70 milionów. Co to w ogóle za transparentność żeby żona premiera nie musiała ujawniać majątku?????
Inwestor ZNACZNIE lepszy od Warrena Buffetta nam się nad Wisłą objawił. 33% rocznie przez 16 lat. Więc albo geniusz nad geniuszami albo wykorzystał ekskluzywną wiedzę samorządowca. Jeśli to był drugi przypadek to oznaczałby insider trading. W normalnych krajach siedzi się za to w więzieniu.

 



#568 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 24 maj 2019 - 19:45:33

Premier działkowiec
… czyli jak uzyskać zwrot z inwestycji w wysokości 10 000% w ciągu kilkunastu lat. Tak, jest to możliwe, ale trzeba być patriotą (genetycznym), bardzo utalentowanym człowiekiem i mieć przyjaciela biskupa.

Dobrze domyślacie się: to opis Mateusza Morawieckiego.

 

„W 1999 r. 15 ha atrakcyjnej działki rolnej na Oporowie dostaje od państwa parafia pw. św. Elżbiety. Już trzy lata później grunt zmienia właściciela. W 2002 roku Morawiecki, wtedy świeżo upieczony członek zarządu BZ WBK, kupuje od Sławomira Żarskiego, proboszcza cywilno-wojskowej parafii pw. św. Elżbiety na wrocławskim Oporowie, 15 ha gruntu. „Z majątku dorobkowego z żoną Iwoną Morawiecką” – jak czytam w akcie notarialnym – płaci 700 tys. zł.

 

To kilkakrotnie mniej niż realna wartość gruntu, która wynosi 4 mln zł. Władze Wrocławia zaplanowały bowiem na tych terenach inwestycje. A przez środek działki dzisiejszego premiera przebiegać ma trasa szybkiego ruchu. Dlaczego Kościół pozbywa się działki tak tanio? – W archiwum nie ma żadnych dokumentów tej transakcji (…).

Do parafii te 15 ha gruntów trafiło w 1999 r. decyzją ówczesnego wojewody dolnośląskiego Witolda Krochmala (AWS). Był to efekt realizacji ustawy o stosunku państwa do Kościoła katolickiego.

– O możliwości nabycia działek na Oporowie dowiedziałem się od księdza kardynała Henryka Gulbinowicza – zeznaje premier. – Moja rodzina od wielu lat dobrze zna księdza kardynała i z tego powodu ja czasami bywam u niego w gościnie.”

 

Dzisiaj działka warta jest 70 milinów zł.

 



#569 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 24 maj 2019 - 19:50:50

Czy bierzecie pod uwagę że za tydzień Morawiecki przestanie być premierem? Pisowski ludek z trudem łyknął że facio zarabiał dużo w banku. Tych 70 baniek nie łyknie. Po co Jarozbawowi taki premier? Tak duży majątek nie pomógłby politycznie, nawet gdyby został zdobyty w niekontrowersyjny sposób.

 

Zaś tą działeczkę to można grillować przez kilka miesięcy, w bardzo brzydkich kontekstach. Tym bardziej że są tam takie kwiatki jak sprzedaż kawałka działki za 190 tyś i następnie jej odkupienie od tej samej osoby 10 razy drożej. Smród. Taki premier podczas prawdziwej kampanii wyborczej to dla PiS byłaby katastrofa.

 

P.S. Ta działka należała do kościoła przed 1810. Potem państwo pruskie ją znacjonalizowało. Prawie dwieście lat później lewicowy rząd SLD takie prezenty robił kościołowi. „Zgodny z prawem zwrot należnego mienia.” Dziwny jest ten świat, ale ci spryciarze w sukienkach zawsze dobrze zarobią, pojedzą i poruchają.

 



#570 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 24 maj 2019 - 20:46:20

Od złomiarza do prezesa. Czyli jak działacz PiS robił karierę w rolnej spółce

 

Henryk Bokun, który w przeszłości był złomiarzem, radnym i działaczem PiS, w kwietniu br. niespodziewanie został pełniącym obowiązki prezesa rolnej spółki. Jego poprzednika zwolniono... telefonicznie. Kiedy sprawa ujrzała światło dzienne, Bokun - żeby nie budzić kontrowersji - wrócił do posady członka zarządu.

 

Jeszcze przed laty Henryk Bokun zajmował się skupem złomu i prowadził szrot w Choszcznie (woj. zachodniopomorskie). Kiedy do władzy doszedł PiS, jego kariera wystrzeliła. Od kwietnia 2016 roku jest członkiem zarządu Ośrodka Hodowli Zarodowej w Lubianie.

 

Niezłe pieniądze ze szrotu
 

Bokun był wcześniej powiatowym radnym w Choszcznie. W latach 90. zajmował się zbieraniem złomu, by później otworzyć skup tego surowca. Biznes kręcił się na tyle, że otworzył kolejny: Stację Demontażu Samochodów, czyli mówiąc w uproszczeniu - szrot. Informację o jego biznesach można bez trudu odnaleźć w oświadczeniach majątkowych, które składał jako radny. W 2015 roku miał 215 tys. zł przychodu. Rok wcześniej 272 tys. zł.

 

Po naszych publikacjach, polityk zrezygnował z członkostwa w partii. Nie ubiegał się również o ponowny mandat randego z list PiS. Na osłodę pozostała mu wspomniana posada w zarządzie państwowej spółki. Nieoficjalnie mówiło się, że posadę zawdzięczał posłowi PiS Pawłowi Szefernakerowi, wiceministrowi spraw wewnętrznych i administracji. Polityk jednak zaprzeczał.

 

Niespodziewanie pod koniec kwietnia Bokun został pełniącym obowiązki prezesa Ośrodka Hodowli Zarodowej. Poprzednik Bokuna: wieloletni specjalista Stanisław Dycha kierował ośrodkiem od 1994 roku. Został zwolniony... telefonicznie.

 

 - Otrzymałem telefon z Warszawy z Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, że nie jestem już prezesem. Styl odwołania przykry. Wystarczyło mnie poinformować, że nie jestem już osobą pożądaną. Jestem w wieku emerytalnym. Mam 69 lat. Sam zrezygnowałbym ze stanowiska. Teraz dla mnie najważniejsze jest, by nie został zmarnowany dorobek hodowlany Lubiany. To proces, który prowadzi się latami, a wszystko może zginąć jak w pożarze od zapalenia jednej zapałki - mówił "Gazecie Wyborczej" Stanisław Dycha.

 

O sprawie szybko zrobiło się głośno. Dodatkowo oburzenia nie kryli pracownicy spółki. Dzisiaj Bokun jest znowu "tylko" członkiem zarządu. Jak długo pełnił funkcję prezesa - tego ani Ośrodek, ani jego przełożeni nie chcą ujawnić.  

 

Dokument ujawnia
 

Według dokumentu ze specyfikacji przetargowej Ośrodka prezesem zarządu jest obecnie Małgorzata Wysoczańska. To była szefowa biura powiatowego ARiMR w Gryficach, a ostatnio wicedyrektor zachodniopomorskiego ARiMR. W ostatnich wyborach samorządowych kandydowała z list PiS na stanowisko burmistrza Trzebiatowa. Bezskutecznie. Zasiada natomiast jako radna w tamtejszym samorządzie.

 

Na nasze pytania o Henryka Bokuna - Ośrodek Hodowli Zarodowej w Lubianie nie odpisał.

Natomiast Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, który jest w 100 proc. właścicielem spółki, odpisał jedynie zdawkowo. "Henryk Bokun nie jest prezesem Ośrodka Hodowli Zarodowej Lubiana Sp. z o.o. Jest natomiast członkiem Zarządu OHZ Lubiana. Postępowanie kwalifikacyjne na stanowisko członka zarządu w tej spółce przeszedł w 2016 r. Postępowanie to odbyło się na zasadach określonych w ustawie o zarządzaniu mieniem państwowym" - poinformował WP rzecznik KOWR Mariusz Rytel.

 

Źródło Wirtualna Polska

 

jjter

a ludzie z dyplomami, również z prestiżowych uczelni z zagranicy, doświadczeniem i wkładem w biznes od lat nie mogą znaleźć pracy. bo to kumoterstwo, nepotyzm i nieodpowiedni ludzie na stanowiskach. niech w końcu będzie sprawiedliwość i uczciwość !!!

 

dfc

Jarosław też nie zdał do następnej klasy w liceum , a rządzi całym krajem.W Pisie wszystko jest możliwe,ułaskawienia przed wyrokiem, podwójne pensje w całym rządzie, sekretarki po 62 tyś pensji miesięcznie , to tyle ile normalny obywatel zarabia przez dwa lata,Afery SKOKI<SREBRNA <KNF<NBP<PCK<SEX AFERA PODKARPACKA i wiele innych.Nie wspominając Komisji Smoleńskiej, która od 9 lat nic nie wykryła choć Kaczyński już kilkukrotnie dochodził do prawdy i nic.Misiewicze polskiej polityki znajdują się w PISIE, lub w więzieniu za malwersacje finansowe.

 

operacja buś

Misiewicz zrobił jeszcze większą karierę tylko że on był bardzo blisko GEJniusza z Nowogrodzkiej, tylko długi język go zgubił i został ukarany przez balbinę i jego podwładnych.

 

 

 

 





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych