Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Zdjęcie

Kielecka Myjnia samochodowa - Kraj Afrykański

Myjnia ul. Krakowska 161

146 odpowiedzi w tym temacie

#1 GreenOne

GreenOne

    Nowy

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 30 listopad 2012 - 00:19:58

Kilka dni temu gdzieś na internecie znalazłem ofertę pracy na myjni przy Ul. Krakowskiej 161, ponieważ od dłuższego czasu szukam pracy od razu postanowiłem zadzwonić i zapytać czy oferta jest dalej aktualna, odebrała jakaś Pani (rzekoma szefowa) i od razu powiedziała mi że mogę przyjść na spotkanie do godziny 17:00 , więc tak też zrobiłem, przyjechałem, podszedł do mnie pewien Pan, zapytał o co mi chodzi.
Powiedziałem że byłem umówiony na spotkanie o prace, Pan wytłumaczył mi wszystko co do moich obowiązków i kazał mi przyjść już na następny dzień do pracy na godzinę 9 do 18 (sobota).

Przyjechałem do pracy, okazało się że w ten sam dzień przyjeli 2 osoby. Mnie i pewnego chłopaka z którym się zaprzyjaźniłem ponieważ atmosfera na myjni nie była zbyt przyjemna, a on tak samo jak ja był nowy.

Pierwszy dzień w pracy wyglądał tak że od godziny 9 do ok. 11 pracownicy mówili nam co mamy robić, jak czyścić i w jakiej kolejności używać różnych specyfików, wiadomo nie da się nauczyć pracy w 10min więc to było konieczne, lecz potem szło nam już całkiem dobrze, nikt o nic się nie czepiał ani nie narzekał.

Dochodzi godzina 16:00 przyjeżdża pewna Pani eleganckim Mercedesem e250, chłopaki z myjni powiedzieli że ten samochód musi być umyty dokładnie i szybko więc wszyscy wzieli się do pracy. Okazało się że Pani z Mercedesa to kierwoniczka myjni.

Dochodzi godzina 16:30 (było akurat chwile przerwy na "papierosa" ponieważ ruch na myjni się zmniejszył)
- Podchodzi do nas (do mnie i do nowo przyjętego kolegi) jeden z pracowników myjni i mówi:

cytuję " Wiecie co, była szefowa i powiedziała że się nie nadajecie także możecie już jechać do domu, trudno"

Więc ja razem z kolegą poszliśmy się przebrać i zastanowiliśmy się chwile nad tym czemu tak się stało ??

Nikt nie zwracał nam uwagi że źle pracujemy, co najlepsze szefowa wcale nie patrzyła na nas jak pracujemy, nie sprawdzała nas...

Więc jak mogła stwierdzić że się nie nadajemy?
Dlaczego wysłała do nas jednego z pracowników żeby nam to powiedział?
bała się nam spojrzeć w oczy?
To że się nie nadajemy można było stwierdzić po 2 godzinach pracy a nie po całej dniówce.

Oczywiście sami odpowiedzieliśmy sobie na te pytania i pojechaliśmy do domu.
Kiedy dojechałem do domu pomyślałem że wrócę się tam po pieniądze które zarobiłem przez tą dniówkę, przecież nikt mi za to nie zapłacił...


Kiedy dojechałem na myjnie wyszedł do mnie Pan "szef" z którym rozmawiałem na samym początku w sprawie pracy ( on sam był pracownikiem myjni, mył z nami samochody jak każdy pracownik) i udawał że mnie nie zna. Dokładnie pamiętam nasz dialog, wyglądało to tak:

Ja: Dobry wieczór, tak się składa że zapomniałem dniówki
Pan Szef: Jak to? a kiedy pan był ?
* (Pan Szef udaje że mnie nie pamięta, na szczęście podchodzi jeden z pracowników, najwidoczniej usłyszał naszą rozmowę i mówi do Pana Szefa: "Przecież był dzisiaj"

Na to Pan Szef: aaaa no tak... ale ja nie moge Panu zapłacić bo to było bezpłatne szkolenie
Ja: tak ? to proszę pokazać mi jakaś umowę o to bezpłatne szkolenie? wydaje mi się że nie ma czegoś takiego jak bezpłatne szkolenie, to nie jest Kraj Afrykański i nie pracuje się za darmo

Postraszyłem go skarbówką, wtedy Pan Szef troche się wystraszył i zaczoł udawać że dzwoni do szefowiej, powiedział że szefowa zaraz przyjedzie i z nią mam o tym rozmawiać.

Czekałem jakieś 45min prawie do zamknięcia myjni po czym Pan szef wyszedł do mnie i mówi że szefowa jednak nie przyjedzie i nie zapłaci mi tych pieniędzy.

Powiedziałem mu że tu nie chodzi o te 40 czy 50 zł które zarobił bym, tylko o mój stracony czas i o zasady i skoro tak to ja o te 40zł zrobie mu takiego bałaganu jak tylko bede mógł.



Wniosek jest taki.

Na Myjni przy Ul. Krakowskiej 161 zatrudniają sobie codziennie lub co weekend ludzi na tzw. bezpłatne szkolenie po czym pod koniec dniówki każą im się spakować do domu bez pieniędzy, taka darmowa siła robocza kiedy na myjni jest większy ruch, jestem nie pierwszym i nie ostatnim człowiekiem wykorzystanym w tej firmie.

Co o tym myślcie ?

#2 DRUGIEOKO

DRUGIEOKO

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 1180 postów

Napisano 30 listopad 2012 - 00:53:49

I to jest Polska wlasnie . Polak Polaka robi w bambuko . Zwroc uwage , ze nie Niemiec , Francuz , Holender czy inny Anglik , tylko Twoj rodak - Polak , ktory pewnie w Boze Cialo chodzi w procesji dookola kosciola . Co Ci moge poradzic ? Zmienic narodowosc : nie da rady . Wyjechac z kraju : nie kazdy sie do tego nadaje . Zalozyc wlasna myjnie samochodowa : na to potrzeba duzo pieniedzy . Jedyne co Ci moge doradzic (i co bym chyba sam robil) : pisz o tym wszedzie co Ciebie spotkalo , podawaj adres tej myjni , wyslij pismo do Inspekcji Pracy , do Urzedu Skarbowego itd. Zycze powodzenia w odbiorze naleznej zaplaty .

#3 ~that same~

~that same~
  • Goście

Napisano 30 listopad 2012 - 01:10:36

w koncu ktos opisal metody dzialania owej bussines women tez dalem sie nabrac i stracilem 3 dni z zycia jako niewolnik .ps brawo za odwage

#4 GreenOne

GreenOne

    Nowy

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 30 listopad 2012 - 01:41:20

w koncu ktos opisal metody dzialania owej bussines women tez dalem sie nabrac i stracilem 3 dni z zycia jako niewolnik .ps brawo za odwage


Widzisz, chodzi tu o sam fakt wykorzystywania ludzi, czego nienawidzę. Nie chodzi mi już o te 40zł (chociaż teraz każdy grosz się liczy ponieważ jestem bezrobotny) tylko o zasady... Gdybym tylko wiedział że tak będzie, albo chociaż przypuszczał, coś wyczuł, zrobił bym kilka fotek, spisał nr rej. samochodów które myłem i założył bym im sprawę w sądzie... Niestety teraz raczej nic im nie udowodnię bo Pani Szefowa zastraszy swoich pracowników żeby siedzieli cicho (jak coś to mnie tam nie było...) Najlepsze było to kiedy ten Pan Szef udawał że mnie nie zna a przecież przepracowałem z nim całą dniówkę ^^

#5 ~Heniek Star~

~Heniek Star~
  • Goście

Napisano 30 listopad 2012 - 07:22:17

skoro zapomniał że pracowałeś, zgłoś się jeszcze raz z gwoździem w kieszeni i "umyj" samochód szefowej

#6 ~ksiąc~

~ksiąc~
  • Goście

Napisano 30 listopad 2012 - 07:36:42

a jak inaczej można stwierdzić czy masz ochotę do pracy. Widzę, że inni tam pracują i nie narzekają. Jeżeli myślałeś, że praca to jest obecność tu się pomyliłeś w końcu zaczniesz pracę traktować poważnie tak jak jest na zachodzie bo nikt nie płaci za opieprzanie się.
Szefowa nie zrobiła tego samodzielnie lecz na pewno po konsultacji z kierownikiem (zarządzającym) znam firmy zachodnie w Kielcach, że szkolenie jest trzy dni i wybierają tylko najlepszych.

#7 GreenOne

GreenOne

    Nowy

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 30 listopad 2012 - 08:03:59

a jak inaczej można stwierdzić czy masz ochotę do pracy. Widzę, że inni tam pracują i nie narzekają. Jeżeli myślałeś, że praca to jest obecność tu się pomyliłeś w końcu zaczniesz pracę traktować poważnie tak jak jest na zachodzie bo nikt nie płaci za opieprzanie się.
Szefowa nie zrobiła tego samodzielnie lecz na pewno po konsultacji z kierownikiem (zarządzającym) znam firmy zachodnie w Kielcach, że szkolenie jest trzy dni i wybierają tylko najlepszych.

Jest Pan zaprzyjaźniony z tą firmą? czy jest Pan ich pracownikiem że ich tak broni ? Mi nikt nic o żadnym szkoleniu nic nie mówił, jeśli są tacy czyści to urząd skarbowy to sprawdzi, w świetle prawa nie istnieje coś takiego jak bezpłatne szkolenie. Ja nie dostałem nic do podpisania na ten temat, zrozumiał bym gdyby szefowa powiedziała mi to po 2 godzinach pracy a nie po całej dniówce kiedy ja właśnie zasuwałem jak tylko mogłem żeby się sprawdzić.

#8 GreenOne

GreenOne

    Nowy

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 30 listopad 2012 - 08:05:45

Poza tym gdyby chodziło tu o uczciwe sprawdzenie mnie i nie mieli by sobie nic do zarzucenia to nikt by prosto w oczy nie palił jana że mnie nie zna. damn....

#9 ~ksiąc~

~ksiąc~
  • Goście

Napisano 30 listopad 2012 - 08:08:37

Jest Pan zaprzyjaźniony z tą firmą? czy jest Pan ich pracownikiem że ich tak broni ? Mi nikt nic o żadnym szkoleniu nic nie mówił, jeśli są tacy czyści to urząd skarbowy to sprawdzi, w świetle prawa nie istnieje coś takiego jak bezpłatne szkolenie. Ja nie dostałem nic do podpisania na ten temat, zrozumiał bym gdyby szefowa powiedziała mi to po 2 godzinach pracy a nie po całej dniówce kiedy ja właśnie zasuwałem jak tylko mogłem żeby się sprawdzić.

czasem tam myje auto i widzę fajnych pracowników i fujarów nie nadających się do niczego jak taki dojdzie do mojego auta to zmieniam myjnię na inną. Jak widzisz każdy dba o swoje.

#10 ~ksiąc~

~ksiąc~
  • Goście

Napisano 30 listopad 2012 - 08:10:44

Poza tym gdyby chodziło tu o uczciwe sprawdzenie mnie i nie mieli by sobie nic do zarzucenia to nikt by prosto w oczy nie palił jana że mnie nie zna. damn....

widocznie tak pracowałeś, że nie chcą aby ktoś taki kojarzył się z firmą. Powtarzam INNI pracują.

#11 ~tutiofu Engr~

~tutiofu Engr~
  • Goście

Napisano 30 listopad 2012 - 08:31:29

ksiąc to deb*** i jeździ w kapeluszu

#12 ~ksiąc~

~ksiąc~
  • Goście

Napisano 30 listopad 2012 - 08:39:27

ksiąc to deb*** i jeździ w kapeluszu

ale nie jestem M U R Z Y N E M a tym bardziej frajerem jak TY próżniaku!

#13 ~Ja~

~Ja~
  • Goście

Napisano 30 listopad 2012 - 09:59:43

a jak inaczej można stwierdzić czy masz ochotę do pracy. Widzę, że inni tam pracują i nie narzekają. Jeżeli myślałeś, że praca to jest obecność tu się pomyliłeś w końcu zaczniesz pracę traktować poważnie tak jak jest na zachodzie bo nikt nie płaci za opieprzanie się.
Szefowa nie zrobiła tego samodzielnie lecz na pewno po konsultacji z kierownikiem (zarządzającym) znam firmy zachodnie w Kielcach, że szkolenie jest trzy dni i wybierają tylko najlepszych.


Eeee panie nie zapedziles sie przypadkiem? Za prace sie placi. Nalezalo sporzadzic chociazby umowe zlecenie. JUz nie wspomne o umowie na czas probny, bo tego pewnie tam nie macie. Ciekawe , ktore firmy tak dzialaja? Uwierz mi znam wiecej i w ZADNEJ firmie sie tak nie postepuje. To co sie tam dzieje to zwykle wykorzystywanie.
A kolego poszkodowany, numer do PIP jest ogolnie dostepny, mozna tam zadzwonic, Niech sobie poszperaja, z pewnoscia znajda to i owo. BANDA DOROBKIEWICZOW. Mercem sie wozi tluste du.sko, ale ludziom sie nie placi. Pomysl z gwozdziem tez niezly, niestety potem mozna miec tylko nieprzyjemnosci, dosc kosztowne.

#14 ~gość~

~gość~
  • Goście

Napisano 30 listopad 2012 - 10:46:42

a jak inaczej można stwierdzić czy masz ochotę do pracy. Widzę, że inni tam pracują i nie narzekają. Jeżeli myślałeś, że praca to jest obecność tu się pomyliłeś w końcu zaczniesz pracę traktować poważnie tak jak jest na zachodzie bo nikt nie płaci za opieprzanie się.
Szefowa nie zrobiła tego samodzielnie lecz na pewno po konsultacji z kierownikiem (zarządzającym) znam firmy zachodnie w Kielcach, że szkolenie jest trzy dni i wybierają tylko najlepszych.

Ciołku!!! jak dostałeś pracę po znajomości to teraz się wymądrzasz du*po wołowa wciągnął cię jakiś znajomy burżuj albo rodzinka i taki teraz jesteś mądry i mocny bo to tobie się nie przytrafiło. Prawda jest taka TĘPIĆ DOROBKIEWICZÓW. Wszelakimi sposobami udupić taką pseudo firmę. Kasa dla tego pana się należy.

#15 ~gość~

~gość~
  • Goście

Napisano 30 listopad 2012 - 10:49:45

ksiąc to deb*** i jeździ w kapeluszu

Samo pseudo ksiąc już coś daje do myślenia. W rzeczywistości jest jeszcze gorzej.

#16 ~Ja~

~Ja~
  • Goście

Napisano 30 listopad 2012 - 10:58:25

W kazdej normalnej firmie przed zatrudnieniem kogokolwiek przeprowadza sie tzw rozmowe kwalifikacyjna, W trakcie takiej rozmowy, o ile przeprowadza ja sredniointeligentna osoba wiedzaca kogo i po co chce zatrudnic, widac pewne cechy charakteru danego osobnika.deb***a zdecydowanie mozna odroznic. Po to sie je przeprowadza, aby wlasnie wylonic najlepszych i im dac szanse albo w kolejnym etapie, albo nawet na probe, oczywiscie za odplatnoscia i po poinformowaniu, ze jest kilku kandydatow na to miejsce. Stawke za dzien probny ustala sie z gory, zeby nie bylo zadnych niedomowien.
Nie wiem, czy w Kielcach takie idiotyczne zachowanie jest standardem, czy poziom forumowiczow jest tak niski, ze wchodzi sie w jakakolwiek polemike z faktem, iz pracownikowi nalezy sie zaplata!

#17 ~lena~

~lena~
  • Goście

Napisano 30 listopad 2012 - 12:01:34

No niestety tak to juz u nas jest!!!! Traktuja studentow lub mlodych ludzi jak tania sile robocza! Wiesz ona mogla was obserwowac przygladac sie jak pracujecie ale kurde jak mozna nie nadawac sie do pracy w myjni?! zwlaszcza ze jestes facetem, tak? wy to macie jakby we krwi hehe;) chyba ze staliscie i sie gapiliscie na chmury no to moznaby ja zrozumiec, hehe ale watpie zeby tak bylo bo kazdy pierwszego dnia stara sie jak moze. Dlatego wartoby bylo zeby mlodzi ludzie wiedzieli jak sie zachowac w takiej sytuacji, nie dac sie wycackac, dlatego zapraszam do przejrzenia i juz bedziecie wiedziec jak sie zachowac;) pozdrawiam i zycze lepszej pracy w przyszlosci;)

#18 ~DAREK~

~DAREK~
  • Goście

Napisano 30 listopad 2012 - 12:15:48

ZNAM TAKI WARSZTAT CO NA MŁODYCH SORRY (GRZBIETACH)SIĘ DOROBIŁ .
A CZASEM ZAMIAST ZAPŁATY DOSTAJĄ SŁOWA SPIER..............

#19 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 30 listopad 2012 - 14:45:00

A ja tam miałem dzwonić o robotę.......

#20 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 30 listopad 2012 - 15:27:36

To jest to ogłoszenie:

http://tablica.pl/of...0bde6;r:13;s:88



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych