Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Grodzkiemu żaden pieniądz nie śmierdział !


5 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 19 styczeń 2020 - 15:34:18

Szok !



#2 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 19 styczeń 2020 - 15:35:49

- Po chwili mama wyszła z gabinetu – mówi Niezależnej pan Marek ze Szczecina. - Zakręciła jej się łza w oku. I powiedziała do nas: „Wiecie, chłopaki, nawet mu powieka nie drgnęła. Wsunął kopertę do szuflady, zamknął i nawet się na mnie specjalnie nie spojrzał”. Osiem lat temu prof. Tomasz Grodzki operował tatę pana Marka. Za operację wziął 7 tysięcy złotych - twierdzi świadek.

Tata pana Marka był operowany przez profesora Tomasza Grodzkiego w 2012 roku:

 - Ojciec od jakiegoś czasu źle się czuł. I moja mama wręcz nakazała mu, żeby zrobił badania i pojechał do szpitala Szczecin-Zdunowo. Po wynikach okazało się, że ma raka płuc, no i został na oddziale w Zdunowie. Ponieważ ja pracuję w służbie zdrowia już 35 lat, pojawiłem się w Zdunowie i próbowałem porozmawiać z profesorem Grodzkim, licząc na pomoc i zrozumienie. Ale profesor Grodzki poświęcił mi dosłownie półtorej minuty. Dużo ze mną nie rozmawiał, zbył mnie i odesłał do ordynatora. Ordynator poświęcił mi dużo więcej czasu, bo pokazał zdjęcia płuca mojego ojca. Wyjaśnił mi, że jest konieczność wycięcia całego płuca a nie tylko płatu

- mówi pan Marek.

Gdy tata pana Marka został na oddziale, dowiedział się o obowiązującej taryfie.

- Nie wiem, kto informował tych pacjentów, ale to była powszechna wiedza- relacjonuje pan Marek. 

- Stawki chodziły w ten sposób, że za asystę pana profesora płaciło się do 5 tysięcy złotych, on wtedy nie operował. A za osobistą operację stawka wynosiła do 10 tysięcy złotych. Nie wahaliśmy się długo, bo życie jest ważniejsze i chcieliśmy mieć cień nadziei na przedłużenie życia o rok, może dłużej. Nikt wtedy na pieniądzach nie oszczędza.

Na operację złożył się pan Marek z mamą - po 5 tysięcy złotych. Do doktora Grodzkiego po to, aby przekazać pieniądze, pojechał jeszcze brat pana Marka, który jest proboszczem w jednej z parafii na terenie diecezji szczecińsko–kamieńskiej.

- Czekaliśmy około godziny przed gabinetem profesora Grodzkiego – mówi pan Marek. I dodaje:

- Mama miała przygotowane 10 tysięcy. Czekając długo przed gabinetem, powiedziałem, żeby dać jedynie 7 tysięcy. Nie mieliśmy pewności, czy on będzie to robił, czy nie. Mama nie chciała się na to zgodzić, ale wyciągnąłem 3 tysiące z koperty i powiedziałem, że 7 tysięcy wystarczy.

Do gabinetu Grodzkiego weszła mama pana Marka. Na kopercie pan Marek napisał imię i nazwisko swojego taty, żeby profesor nie pomylił pacjentów i wiedział, o kogo chodzi.

- Po chwili mama wyszła z gabinetu. Zakręciła jej się łza w oku. I powiedziała do nas: „Wiecie, chłopaki, nawet mu powieka nie drgnęła. Wsunął kopertę do szuflady, zamknął i nawet się na mnie specjalnie nie spojrzał”.

ak nadmienia pan Marek, od personelu medycznego rodzina dowiedziała się, że operację przeprowadził prof. Grodzki. Ojciec pana Marka żył jeszcze przez trzy lata.

Marszałek Tomasz Grodzki konsekwentnie zaprzecza, jakoby przyjmował jakiekolwiek korzyści materialne od swoich pacjentów.

Niezależna.pl

 



#3 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 20 styczeń 2020 - 06:45:06

Godny reprezentant Przestepczej Organizacji.
Innych tam nie ma. Zlodziej bandyte kanalią POgania

#4 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 20 styczeń 2020 - 16:01:31

Wielkie mi halo ,nie dawaj i nie wypominaj, dzisiaj mają NFZ , czyli wszystko za darmochę na krzywy ryj,a i tak wmówiono ciemnocie ,że musi dopłacać np .za śtucne scęki.I lezie to i płaci za coś co nie powinien. Chceta to płacita i tyle w temacie.

#5 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 31 styczeń 2020 - 07:20:13

Padają kolejne oskarżenia - w 2009 roku ciężko chora kobieta z emeryturą 700 zł daje Grodzkiemu 2000 złotych łapówki, po pewnym czasie on zupełnie ją ignoruje !

 



#6 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 52 minut temu

Kolejny świadek wręczył Grodzkiemu w 20011 roku 4,5 tysiąca złotych na operację żony, Grodzki żądał 15 tysięcy !!!

 

 

Jaki to musi być bezduszny człowiek, który inkasuje kasę od biednych ludzi wiedząc, że nic już nie uratuje chorego ! 

 

 





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych