Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Epitafium dla MZK Starachowice


75 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~Pasażer~

~Pasażer~
  • Goście

Napisano 04 listopad 2011 - 01:51:06

Epitafium dla MZK, czyli o gnijącym trupie, którego nikomu nie chce się zakopać.
Całkiem niedawno starachowickie MZK obchodziło 55 jubileusz swojego istnienia. Tradycja sięgająca tyle lat wstecz powinna do czegoś zobowiązywać. Wydawać by się mogło, że doświadczenie w branży komunikacyjnej jest gwarantem sukcesu spółki... Owszem - na uroczystościach MZK szczyci się znakomitymi osiągnięciami, jednak czym okupiony jest szeroko rozumiany postęp wiedzą nieliczni.
Po legendarnym prężnie działającym zakładzie komunikacyjnym został niesmak. Z założenia taka instytucja powinna mieć sens 'pro publico bono'. O tym zapomniano. Przez ostatnie lata
MZK jest, bo jest, a konsekwencją tego jest jego AGONIA.
Jaki jest koń – każdy widzi. Głównymi odbiorcami usług MZK są zwykli ludzie. Ci zwykli ludzie to klienci. Zadowolenie klientów gwarantuje renomę, a renoma plus zadowoleni odbiorcy, to zyski.
Doprowadzono jednak do tego, że klienci nie są zadowoleni, o renomie nie ma mowy w żadnym aspekcie, a zyski są mierne. Kto dopuścił do tego, że zadłużenie spółki przekroczyło 4mln zł? To pytanie pozostawię bez odpowiedzi. Pragnę jednak dodać, że długi przekroczyły już połowę wartości tejże instytucji... Tak więc MZK prowadzi politykę cięć, która odbija się tylko i wyłącznie na klientach i pętla się zaciska. Firma rozwija się sztucznie, a zadłużenie rośnie.
Z perspektywy zwykłego mieszkańca Starachowic pierwsza bolączka, to mizerna ilość połączeń komunikacyjnych, ale to wiedzą wszyscy. Autobusy kursują zbyt rzadko, nader często bywają opóźnione, a kultura niektórych kierowców pozostawia wiele do życzenia. Ponadto nader często widuje się przy kierowcach osoby towarzyszące: dzieci, znajomych i 'panienki do towarzystwa'. Wszystko jest dla ludzi, jednak czemu towarzystwo kierowcy autobusu nie jest legitymowane z posiadania biletu? Miejmy też na uwadze fakt, że rozmowa z kierowca podczas jazdy jest kategorycznie zabroniona. Neguje to sens posiadania przez kierowcę towarzystwa, ale to tylko moje zdanie... Interesantów przyjmuje się w Biurze Obsługi Klienta. Z zasady powinno to być miejsce zachęcające do korzystania z usług świadczonych przez daną instytucję. Biuro Obsługi Klienta MZK odpycha. Załatwienie czegokolwiek jest zależne od momentu cyklu, w którym aktualnie znajduje się obsługująca klientów pracownica. Poza tym zastanawiam się, czy MZK nie gwarantuje już pracownikom podstawowych artykułów higienicznych; czy MZK nie zatrudnia już sprzątaczek; czy w MZK pracują ludzie pozbawieni węchu i estetyki przez co nie przeszkadzają im warunki w których codziennie muszą prosperować... I najważniejsze – czy MZK jest ośrodkiem pracy chronionej dla emerytów i rencistów??? Nie umniejszając pracownikom doświadczonym na pierwszy rzut oka, nie mogę powstrzymać się od komentarza: na rynku pracy jest wielu zdolnych młodych, reprezentacyjnych i wykształconych ludzi, którym dostęp do pracy blokują osoby z osiągniętym już wiekiem emerytalnym... Wizytówki firmy nie zachęcają do współpracy – w szczególności pracownice sekretariatu, które wierzą, że przecież interesanci przychodzą do siedziby MZK dla nich... 'Klient nasz Pan?' - tu nikt o tym nie słyszał. Generalizując - dbałość o wizerunek firmy szacuje się na poziomie zerowym...
A teraz wróćmy do raka, który toczy MZK. Długi. Czyli to, o czym się nie mówi.
MZK zawdzięcza postęp technologiczny Funduszom Europejskim. Dostęp do nich pozyskać można mając wkład własny. MZK takiegoż wkładu nie posiadała. Doprowadzono do tego, że aby uzyskać dofinansowanie potrzebne były kredyty... Tyle kredytu co i dofinansowania. Biorąc pod uwagę 'porwanie się z motyką na słońce' miasto zyskało piękną otoczkę w postaci nowych autobusów i technologii na miarę XXI wieku, ale i podwójne zadłużenie, z którego MZK nie jest w stanie się wyplątać. Kosztem płacenia zobowiązań wobec kontrahentów, dostawców części, zaopatrzenia w paliwo cierpią pracownicy. Jak? Po pierwsze MZK przyzwyczaiło się do zaniedbania w płaceniu składek emerytalnych pracowników. Ponadto doraźnie dziury łata się pieniędzmi z Kasy Zapomogowo – Pożyczkowej. Tym powinna zająć się prokuratura. Dowód? Pracownikom należą się bezprocentowe kredyty. Jednak na taki zaszczyt pracownicy czekają miesiącami... Kto odpowiada za takie decyzje? Jest to samowola osób, które zajmują się finansami. Mało tego – odpowiedzialność nad finansami spółki spoczywa na osobach, które nie mają kierunkowych kompetencji... Poza tym da się zauważyć istnienie sztucznych stanowisk – nie trzeba być bacznym obserwatorem, aby zauważyć, jak na cztery osoby jedna pracuje, a reszta się przygląda... Mydlenie oczu w MZK odbywa się na naprawdę wielką skalę... Najgorsze jest to, że wszyscy myślą, że tak MUSI BYĆ. Teoretycznie dbałość o interesy firmy powinna być priorytetem. Jednak tu każdy dba tylko o swoje cztery litery i pilnuje, aby się nie przemęczyć.
Wiem, że to Polska. Ale dałoby się doprowadzić stan miejskiej komunikacji do standardów europejskich pod warunkiem, że zarząd miałby na uwadze nie tylko swoje priorytety i wizerunek, który tylko pozornie jest niczego sobie jak na Starachowickie realia. Im dalej w las tym więcej drzew. Może ktoś w końcu zainteresuje się wyprostowaniem sytuacji skoro osoby odpowiedzialne za stan agonalny, tak potrzebnego elementu miasta jak komunikacja miejska, nie radzą sobie i tuszują swoją niekompetencje w sposób podlegający pod paragrafy.
Może czas coś zmienić, bo serwowanie mieszkańcom Starachowic obłudy, to nie jest rozwiązanie.
A pracownicy? W sumie pewnie też nie mają kompetencji, skoro nie wiedzą jak radzić sobie z klientami i potencjalnymi kontrahentami. Z reszta nie ma się co dziwić. MZK nie ma pieniędzy na doszkolenie pracowników i zaznajomienie ich z rangą jaką ma wizerunek firmy. Na podwyżki czeka się latami – może dlatego jesteśmy tak obsługiwani. Klient płaci – klient wymaga? Nie tutaj.
Tutaj tylko prezes wymaga wynagrodzenia dla siebie i wybranych pracowników, tańczących tak jak zagra.
Szkoda, że niewiele osób chce ten problem rozwiązać. A szczególnie szkoda osób, cierpiących przez samowolkę, którą mają czelność kultywować osoby na wysokich stanowiskach.

#2 ~Zbigniew~

~Zbigniew~
  • Goście

Napisano 04 listopad 2011 - 07:40:26

Jakie władze, takie instytucje.

#3 ~kamil~

~kamil~
  • Goście

Napisano 04 listopad 2011 - 17:14:17

Epitafium dla MZK, czyli o gnijącym trupie, którego nikomu nie chce się zakopać.
Całkiem niedawno starachowickie MZK obchodziło 55 jubileusz swojego istnienia. Tradycja sięgająca tyle lat wstecz powinna do czegoś zobowiązywać. Wydawać by się mogło, że doświadczenie w branży komunikacyjnej jest gwarantem sukcesu spółki... Owszem - na uroczystościach MZK szczyci się znakomitymi osiągnięciami, jednak czym okupiony jest szeroko rozumiany postęp wiedzą nieliczni.
Po legendarnym prężnie działającym zakładzie komunikacyjnym został niesmak. Z założenia taka instytucja powinna mieć sens 'pro publico bono'. O tym zapomniano. Przez ostatnie lata
MZK jest, bo jest, a konsekwencją tego jest jego AGONIA.
Jaki jest koń – każdy widzi. Głównymi odbiorcami usług MZK są zwykli ludzie. Ci zwykli ludzie to klienci. Zadowolenie klientów gwarantuje renomę, a renoma plus zadowoleni odbiorcy, to zyski.
Doprowadzono jednak do tego, że klienci nie są zadowoleni, o renomie nie ma mowy w żadnym aspekcie, a zyski są mierne. Kto dopuścił do tego, że zadłużenie spółki przekroczyło 4mln zł? To pytanie pozostawię bez odpowiedzi. Pragnę jednak dodać, że długi przekroczyły już połowę wartości tejże instytucji... Tak więc MZK prowadzi politykę cięć, która odbija się tylko i wyłącznie na klientach i pętla się zaciska. Firma rozwija się sztucznie, a zadłużenie rośnie.
Z perspektywy zwykłego mieszkańca Starachowic pierwsza bolączka, to mizerna ilość połączeń komunikacyjnych, ale to wiedzą wszyscy. Autobusy kursują zbyt rzadko, nader często bywają opóźnione, a kultura niektórych kierowców pozostawia wiele do życzenia. Ponadto nader często widuje się przy kierowcach osoby towarzyszące: dzieci, znajomych i 'panienki do towarzystwa'. Wszystko jest dla ludzi, jednak czemu towarzystwo kierowcy autobusu nie jest legitymowane z posiadania biletu? Miejmy też na uwadze fakt, że rozmowa z kierowca podczas jazdy jest kategorycznie zabroniona. Neguje to sens posiadania przez kierowcę towarzystwa, ale to tylko moje zdanie... Interesantów przyjmuje się w Biurze Obsługi Klienta. Z zasady powinno to być miejsce zachęcające do korzystania z usług świadczonych przez daną instytucję. Biuro Obsługi Klienta MZK odpycha. Załatwienie czegokolwiek jest zależne od momentu cyklu, w którym aktualnie znajduje się obsługująca klientów pracownica. Poza tym zastanawiam się, czy MZK nie gwarantuje już pracownikom podstawowych artykułów higienicznych; czy MZK nie zatrudnia już sprzątaczek; czy w MZK pracują ludzie pozbawieni węchu i estetyki przez co nie przeszkadzają im warunki w których codziennie muszą prosperować... I najważniejsze – czy MZK jest ośrodkiem pracy chronionej dla emerytów i rencistów??? Nie umniejszając pracownikom doświadczonym na pierwszy rzut oka, nie mogę powstrzymać się od komentarza: na rynku pracy jest wielu zdolnych młodych, reprezentacyjnych i wykształconych ludzi, którym dostęp do pracy blokują osoby z osiągniętym już wiekiem emerytalnym... Wizytówki firmy nie zachęcają do współpracy – w szczególności pracownice sekretariatu, które wierzą, że przecież interesanci przychodzą do siedziby MZK dla nich... 'Klient nasz Pan?' - tu nikt o tym nie słyszał. Generalizując - dbałość o wizerunek firmy szacuje się na poziomie zerowym...
A teraz wróćmy do raka, który toczy MZK. Długi. Czyli to, o czym się nie mówi.
MZK zawdzięcza postęp technologiczny Funduszom Europejskim. Dostęp do nich pozyskać można mając wkład własny. MZK takiegoż wkładu nie posiadała. Doprowadzono do tego, że aby uzyskać dofinansowanie potrzebne były kredyty... Tyle kredytu co i dofinansowania. Biorąc pod uwagę 'porwanie się z motyką na słońce' miasto zyskało piękną otoczkę w postaci nowych autobusów i technologii na miarę XXI wieku, ale i podwójne zadłużenie, z którego MZK nie jest w stanie się wyplątać. Kosztem płacenia zobowiązań wobec kontrahentów, dostawców części, zaopatrzenia w paliwo cierpią pracownicy. Jak? Po pierwsze MZK przyzwyczaiło się do zaniedbania w płaceniu składek emerytalnych pracowników. Ponadto doraźnie dziury łata się pieniędzmi z Kasy Zapomogowo – Pożyczkowej. Tym powinna zająć się prokuratura. Dowód? Pracownikom należą się bezprocentowe kredyty. Jednak na taki zaszczyt pracownicy czekają miesiącami... Kto odpowiada za takie decyzje? Jest to samowola osób, które zajmują się finansami. Mało tego – odpowiedzialność nad finansami spółki spoczywa na osobach, które nie mają kierunkowych kompetencji... Poza tym da się zauważyć istnienie sztucznych stanowisk – nie trzeba być bacznym obserwatorem, aby zauważyć, jak na cztery osoby jedna pracuje, a reszta się przygląda... Mydlenie oczu w MZK odbywa się na naprawdę wielką skalę... Najgorsze jest to, że wszyscy myślą, że tak MUSI BYĆ. Teoretycznie dbałość o interesy firmy powinna być priorytetem. Jednak tu każdy dba tylko o swoje cztery litery i pilnuje, aby się nie przemęczyć.
Wiem, że to Polska. Ale dałoby się doprowadzić stan miejskiej komunikacji do standardów europejskich pod warunkiem, że zarząd miałby na uwadze nie tylko swoje priorytety i wizerunek, który tylko pozornie jest niczego sobie jak na Starachowickie realia. Im dalej w las tym więcej drzew. Może ktoś w końcu zainteresuje się wyprostowaniem sytuacji skoro osoby odpowiedzialne za stan agonalny, tak potrzebnego elementu miasta jak komunikacja miejska, nie radzą sobie i tuszują swoją niekompetencje w sposób podlegający pod paragrafy.
Może czas coś zmienić, bo serwowanie mieszkańcom Starachowic obłudy, to nie jest rozwiązanie.
A pracownicy? W sumie pewnie też nie mają kompetencji, skoro nie wiedzą jak radzić sobie z klientami i potencjalnymi kontrahentami. Z reszta nie ma się co dziwić. MZK nie ma pieniędzy na doszkolenie pracowników i zaznajomienie ich z rangą jaką ma wizerunek firmy. Na podwyżki czeka się latami – może dlatego jesteśmy tak obsługiwani. Klient płaci – klient wymaga? Nie tutaj.
Tutaj tylko prezes wymaga wynagrodzenia dla siebie i wybranych pracowników, tańczących tak jak zagra.
Szkoda, że niewiele osób chce ten problem rozwiązać. A szczególnie szkoda osób, cierpiących przez samowolkę, którą mają czelność kultywować osoby na wysokich stanowiskach.

odsyłam zainteresowanych stanem MZK do TV VECTRA z 02 11 2011 szeroki wywiad Prezesa Kateusza na temat finansów firmy,

#4 ~pasażer~

~pasażer~
  • Goście

Napisano 04 listopad 2011 - 17:27:54

:>
TV VECTRA jest najbardziej wiarygodnym źródłem informacji...
Jeśli wypowiem się w TV Vectra, że świnie umieją latać, to pójdziesz do mięsnego kupić skrzydełka wieprzowe?...
Znam realia z innej strony niż telewidzowie.
Niewiem, czy dobrze rozumiesz słowa 'obłuda' i 'mydlenie oczu'.
Jednak nie każdy potrafi czytać ze zrozumieniem...

#5 ~Pełnynocnik~

~Pełnynocnik~
  • Goście

Napisano 05 listopad 2011 - 19:14:08

:>
TV VECTRA jest najbardziej wiarygodnym źródłem informacji...
Jeśli wypowiem się w TV Vectra, że świnie umieją latać, to pójdziesz do mięsnego kupić skrzydełka wieprzowe?...
Znam realia z innej strony niż telewidzowie.
Niewiem, czy dobrze rozumiesz słowa 'obłuda' i 'mydlenie oczu'.
Jednak nie każdy potrafi czytać ze zrozumieniem...

to że skończyłeś studia i marzysz o stanowisku to nie znaczy że jesteś najmądrzejszy,popracuj jeszcze trochę jako fizyczny,to ci wyjdzie tylko na dobre,a jak bedziesz miał60 to dostaniesz 109 i hajda na bisa :lol:

#6 ~Pełnynocnik~

~Pełnynocnik~
  • Goście

Napisano 05 listopad 2011 - 19:15:07

:>
TV VECTRA jest najbardziej wiarygodnym źródłem informacji...
Jeśli wypowiem się w TV Vectra, że świnie umieją latać, to pójdziesz do mięsnego kupić skrzydełka wieprzowe?...
Znam realia z innej strony niż telewidzowie.
Niewiem, czy dobrze rozumiesz słowa 'obłuda' i 'mydlenie oczu'.
Jednak nie każdy potrafi czytać ze zrozumieniem...

to że skończyłeś studia i marzysz o stanowisku to nie znaczy że jesteś najmądrzejszy,popracuj jeszcze trochę jako fizyczny,to ci wyjdzie tylko na dobre,a jak bedziesz miał60 to dostaniesz 109 i hajda na bisa :lol:

#7 ~pasażer~

~pasażer~
  • Goście

Napisano 05 listopad 2011 - 19:43:05

Jak chciałeś zaświecić inteligencją to przykro mi, ale nie udało Ci się przede wszystkim dlatego, że nie dubluje się postów i nie cytuje się posta pod tym, do którego się odnosisz.
Prawda w oczy kole? To, że ktoś chce (I POTRAFI) się wypowiedzieć w temacie, a co najważniejsze ma o tym, o czym pisze pojęcie jest negowane i sprowadzane do poziomu poniżej krytyki. To tylko świadczy o wychowaniu i umiejętności prowadzenia kulturalnej dyskusji. Tak naprawdę spodziewałam się, że odbiorcy mojej wypowiedzi będą bardziej rozumni, a zwrócenie uwagi na problemy, których ona dotyczy przedstawiłam czysto i klarownie. Jednak okazało się, że większość ludzi ma IQ poniżej przeciętnej bezdomnego psa.
Jeśli chcesz napisać coś mądrego, to najpierw naucz się wysławiać. A posługiwanie się poprawną Polszczyzną nie zawsze jest domeną ludzi wykształconych. To kwestia obycia.
Gdybyś chciał zwrócić uwagę na sens merytoryczny mojego posta i od razu nie skreśliłbyś jego sensu, bo zasób słownictwa w nim użyty przekracza Twoje możliwości, to mielibyśmy o czym dyskutować.

A jak 'Panie Fizyczny' wytłumaczysz fakt, że kierowcom odebrano przyporządkowanie do wozów? Konsekwencją tego będzie przecież dewastacja autobusów, o które już nikt nie będzie dbał, bo już nikt nie będzie miał swojego miejsca pracy, tylko przyporządkowywane będzie ono losowo do osoby. Usterki będą lekceważone, a ich sprawcy niewykrywalni. Finalnie autobusy doprowadzone będą do poziomu zdewastowanego 109.

#8 ~pasażer~

~pasażer~
  • Goście

Napisano 05 listopad 2011 - 19:51:52

Sami pracownicy przekrzykują się na korytarzach ze światłymi pomysłami na usprawnienia pracy w MZK, buntują się przeciwko samowoli uprawianej przez osoby na wyższych stanowiskach, psioczą na zarząd, a w momencie gdy ktoś próbuje
uświadomić Starachowiczanom: mieszkańcom - usługobiorcom jak MZK pogrywa sobie z ludźmi - boją się przyznać racje.
Hipokryzja.

#9 ~Janiu~

~Janiu~
  • Goście

Napisano 06 listopad 2011 - 11:21:31

~ASTRA~ Ty naprawdę jesteś głupszy niż ustawa przewiduje. Z tego co napisał pasażer można wydedukować tylko jedno. Zachowujecie się jak idioci, ktoś pluje wam w twarz a Wy mówicie wszystkim że deszcz pada. Żałosne!
Jeszcze te docinki co do pochodzenia.... a Ty skąd pochodzisz? ŻAL!

#10 ~Piter~

~Piter~
  • Goście

Napisano 06 listopad 2011 - 11:55:35

Siedzą Panowie kierowcy i wymyślają co napisać na firmowym sprzęcie. Bajeczne...
Lepiej jak myślą nad tym niż jak kradną paliwo. Czy tak samo będą się śmiali jak ten grumpek z 14tki będzie jeździł ciągle liniami do których przypiszą Many lub Mercedesy? No jak PAANOWIE? Tak nie moze być? Prawda?
Specjalista polonista wazelinował i teraz się z Was śmieje.
90ciu chłopców którzy boja się jednego Jarosława :) Oni jeżdżą po świecie bawią sie za firmowe a i dobrze! Wam niech marzną dupy w Jelczach! Hahaha

#11 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 06 listopad 2011 - 12:12:47

Jest Pan w błędzie ,Panie Pasażer. Każdy kierowca powinien dbać o autobus, na którym jeżdzi danego dnia.Do tej pory nowe autobusy stały na zajezdni ,bo właśnie kierowca ma wolne.Obecnie widać ,że jeżdzą po ulicach każdego dnia. Być może, Jesteś jednym z tych, którzy jeżdzili nowymi autobusami, a teraz musisz jeżdzić takim jaki przypisany jest do linii.Nie rozpaczaj, najważniejsze jest dobro pasażera.

#12 ~Janiu~

~Janiu~
  • Goście

Napisano 06 listopad 2011 - 12:28:31

Jest Pan w błędzie ,Panie Pasażer. Każdy kierowca powinien dbać o autobus, na którym jeżdzi danego dnia.Do tej pory nowe autobusy stały na zajezdni ,bo właśnie kierowca ma wolne.Obecnie widać ,że jeżdzą po ulicach każdego dnia. Być może, Jesteś jednym z tych, którzy jeżdzili nowymi autobusami, a teraz musisz jeżdzić takim jaki przypisany jest do linii.Nie rozpaczaj, najważniejsze jest dobro pasażera.

Dobrze napisałeś Gościu ale rzeczywistość jest inna. Pasażer jednak ma racje. Gdyby to co napisałeś było w interesie kierowców i w ich nawykach rozwiązanie byłoby dobre. Nawet idealne. Niestety... Nie jest tak, a wręcz odwrotnie. Młodzi kierowcy traktują wozy jak bolidy na rajdach Rally Championchip. Takich co dbają, sprzątają i traktują wozy jak potrzeba jest kilku i na palcach u jednej ręki można było by wymienić. Lepiej nich stoi 1 czy 2 dni na placu taki samochód niż za 2 tygodnie bedzie stał na warsztacie 2 miesiące bo nie ma kasy by zarżnięty silnik naprawić lub po prostu nie wiadomo jak.

#13 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 06 listopad 2011 - 12:53:20

może mi ktoś rozjaśnić co to jest 109, bo nie kumam tych grypsów.

#14 ~pasażer~

~pasażer~
  • Goście

Napisano 06 listopad 2011 - 12:59:50

Nikt nie zauważył, że jestem kobietą :D To świadczy o tym jak umiecie czytać :)
Czepiacie się mojej osoby zamiast tego, co ważne :D
Brawo!!! A uwagi co do pochodzenia są po pierwsze nie na miejscu, a po drugie nie trafione :D
I jeszcze jedno :) Z moim poczuciem humoru jest wszystko ok. A Wy rozbawiliście mnie do łez.
Ja już teraz wszystko rozumiem: MZK to głupi pastuch i bezmyślne barany. Pastuch każe kamienie żreć, a barany beczą, ale się nie umieją przeciwstawić w konfrontacji :) A Pastucha z powodzeniem można nazwać 'Sheepshaggers'. Ale jak widać luuuuuuuuubicie to.
Dzięki - padłam ze śmiechu :)
Teraz już wiem, że MZK to jeden wielki żart, a ja niepotrzebnie się przejęłam. A żyjcie sobie w kłamstwie, skoro tak Wam dobrze. tylko nie macie cały czas na uwadze najważniejszego, czyli jak to wygląda. Nikt w tej firmie niema pojęcia o dysponowaniu funduszami, świadczeniu usług transportowych i marketingu... Klienci są dla MZK, a nie odwrotnie. Po prostu beczka śmiechu. No i nie umieją czytać, ani się wypowiedzieć. A wizerunek firmy tworzą klauni...
Powiem to tak żebyście zrozumieli: można PĘC!!! heh

#15 ~Ada~

~Ada~
  • Goście

Napisano 06 listopad 2011 - 14:04:29

~ASTRA~ Ty naprawdę jesteś głupszy niż ustawa przewiduje. Z tego co napisał pasażer można wydedukować tylko jedno. Zachowujecie się jak idioci, ktoś pluje wam w twarz a Wy mówicie wszystkim że deszcz pada. Żałosne!
Jeszcze te docinki co do pochodzenia.... a Ty skąd pochodzisz? ŻAL!


Tu się mylisz. Jeszcze nie znasz Astry. Koleś napisał w tonie ironicznym . Niestety tu na forum niektórzy nie mogą pojąc ironii. Astra wal po chamsku żeby wszyscy załapali.Odniosę się jeszcze do postu pasażera( pasażerki). Nie chełp się swoim grubiańskim , nietaktownym zachowaniem. Posty takie jak Twój, powinny być usuwane przez moderatora . Dziwne, że tak Cię zabolały kpiny Astry na temat poczucia humoru wąchocczan. Widzisz on też chyba pochodzi z Wąchocka i jak nikt zna się na żartach.

#16 ~Ada~

~Ada~
  • Goście

Napisano 06 listopad 2011 - 14:31:05

Nikt nie zauważył, że jestem kobietą :D To świadczy o tym jak umiecie czytać :)
Czepiacie się mojej osoby zamiast tego, co ważne :D
Brawo!!! A uwagi co do pochodzenia są po pierwsze nie na miejscu, a po drugie nie trafione :D
I jeszcze jedno :) Z moim poczuciem humoru jest wszystko ok. A Wy rozbawiliście mnie do łez.
Ja już teraz wszystko rozumiem: MZK to głupi pastuch i bezmyślne barany. Pastuch każe kamienie żreć, a barany beczą, ale się nie umieją przeciwstawić w konfrontacji :) A Pastucha z powodzeniem można nazwać 'Sheepshaggers'. Ale jak widać luuuuuuuuubicie to.
Dzięki - padłam ze śmiechu :)
Teraz już wiem, że MZK to jeden wielki żart, a ja niepotrzebnie się przejęłam. A żyjcie sobie w kłamstwie, skoro tak Wam dobrze. tylko nie macie cały czas na uwadze najważniejszego, czyli jak to wygląda. Nikt w tej firmie niema pojęcia o dysponowaniu funduszami, świadczeniu usług transportowych i marketingu... Klienci są dla MZK, a nie odwrotnie. Po prostu beczka śmiechu. No i nie umieją czytać, ani się wypowiedzieć. A wizerunek firmy tworzą klauni...
Powiem to tak żebyście zrozumieli: można PĘC!!! heh


To śmiej się.... pajacu! Sądząc po Twoich postach jesteś frustratką, której nikt nie chce awansować, a wg ciebie jesteś taka mądra.Twój swoisty miszmasz, to nie sposób na zmiany, ale chęć "dowalenia tym nieudacznikom", co nic nie potrafią. Człowiek uczy się przez całe życie i głupi umiera.Ty jesteś przekonana,o swoim geniuszu w kwestii zarządzania. nic bardziej mylnego. Twoje wypociny to ogólniki, populizmy i kubły pomyj na ludzi , którzy nie chcą się Tobie podporządkować. Nawet nie potrafisz prowadzić dyskusji. Wymądrzasz się, obrażasz, a kim ty jesteś? W przypadku twojej osoby, doza samokrytycyzmu wskazana. Zabrakło wychowania, wykształcenia i zwykłej pokory. Poczekaj , życie jeszcze da ci, w cztery litery, to może zmądrzejesz i przynajmniej ludzi będziesz szanować! A jak masz śmiać się do samozagłady, to pęknij ( ze śmiechu można pęknąć, a nie pęc,pseudo- filozofko.

#17 ~Ada~

~Ada~
  • Goście

Napisano 06 listopad 2011 - 14:57:58

Nikt nie zauważył, że jestem kobietą :D To świadczy o tym jak umiecie czytać :)
Czepiacie się mojej osoby zamiast tego, co ważne :D
Brawo!!! A uwagi co do pochodzenia są po pierwsze nie na miejscu, a po drugie nie trafione :D
I jeszcze jedno :) Z moim poczuciem humoru jest wszystko ok. A Wy rozbawiliście mnie do łez.
Ja już teraz wszystko rozumiem: MZK to głupi pastuch i bezmyślne barany. Pastuch każe kamienie żreć, a barany beczą, ale się nie umieją przeciwstawić w konfrontacji :) A Pastucha z powodzeniem można nazwać 'Sheepshaggers'. Ale jak widać luuuuuuuuubicie to.
Dzięki - padłam ze śmiechu :)
Teraz już wiem, że MZK to jeden wielki żart, a ja niepotrzebnie się przejęłam. A żyjcie sobie w kłamstwie, skoro tak Wam dobrze. tylko nie macie cały czas na uwadze najważniejszego, czyli jak to wygląda. Nikt w tej firmie niema pojęcia o dysponowaniu funduszami, świadczeniu usług transportowych i marketingu... Klienci są dla MZK, a nie odwrotnie. Po prostu beczka śmiechu. No i nie umieją czytać, ani się wypowiedzieć. A wizerunek firmy tworzą klauni...
Powiem to tak żebyście zrozumieli: można PĘC!!! heh


To śmiej "się.... pajacu"! Sądząc po Twoich postach jesteś frustratką, której nikt nie chce awansować, a wg ciebie jesteś taka mądra.Twój swoisty miszmasz, to nie sposób na zmiany, ale chęć "dowalenia tym nieudacznikom", co nic nie potrafią. Człowiek uczy się przez całe życie i głupi umiera.Ty jesteś przekonana,o swoim geniuszu w kwestii zarządzania. nic bardziej mylnego. Twoje wypociny to ogólniki, populizmy i kubły pomyj na ludzi , którzy nie chcą się Tobie podporządkować. Nawet nie potrafisz prowadzić dyskusji. Wymądrzasz się, obrażasz, a kim ty jesteś? w przypadku Twoim doza samokrytycyzmu bardzo wskazana.Zabrakło wychowania, wykształcenia i zwykłej pokory. Poczekaj , życie jeszcze da ci, w cztery litery, to może zmądrzejesz i przynajmniej ludzi będziesz szanować! A jak masz śmiać się do samozagłady, to pęknij ( ze śmiechu można pęknąć, a nie pęc,pseudo-wykształcona , filozofko.

#18 ~Janiu~

~Janiu~
  • Goście

Napisano 06 listopad 2011 - 15:39:30

Ado Adamie czy inny tam na jakąś literkę. Kolejny raz pokazujesz nam zwykłym mieszkańcom tego miasta, że jesteś pusty w ryj... PĘC było raczej celowe a ty kolejny raz pokazujesz wszystkim, że należysz do tej BARANIEJ ciemnoty, która tańczy jak jej zagrają...
Nie rozumie ironii, a sam się nią chełpi. Usuwane posty powinny być tych, którzy je dublują i bezpośrednio używają wyzwisk, notabene zjeżdżacie z tematu nie majac ustalonej linii obrony. To się nazywa ucieczka przed eutanazją :> tego "gnijącego trupa" jak określiła to osoba zakładająca temat.

#19 ~Pasażer~

~Pasażer~
  • Goście

Napisano 06 listopad 2011 - 16:14:13

Już może zejdźcie ze mnie bo bycie w centrum zainteresowania nie było moim celem.
Jak widać oprócz mnie są jeszcze ludzie myślący o tym, co tak naprawdę chciałam przekazać do wiedzy ogólnej.
Dziwi mnie fakt, że zamiast uświadomić sobie to co ważne i dopuścić do siebie trafione argumenty walczycie jak lwy, żeby zniszczyć mnie. Kim ja jestem? Nie poszło Wam w ocenie. A jeśli już mnie szykanujecie, to żałośnie Wam to idzie.
Nie jestem tu, żeby się z Wami kłócić, bo gdybym chciała założyłabym temat o kościele.
Jak normalny człowiek popełni błąd i porwie się z motyką na słońce, to drugi raz nie brnie w straty. Nie można tego powiedzieć o MZK, które nie potrafi ani podnieść się, ani zdechnąć. Brnie na dno w zastraszającym tempie, a prezes twierdzi, że z g*ó*w*n*a umie zrobić miód.
Pojechałam, bo dotyczy mnie niestety sytuacja tej spółki i dotyczą mnie interesy miasta.
Ja przynajmniej nikogo nie obraziłam :) Mam kompleks wyższości, ale to mój problem.
Bronicie trupa. Obiecano pracownikom podwyżki. Ja pracując w jednej ze starachowickich firm przez ostatnie półtora roku dostałam już czwartą podwyżkę. A w MZK nie było podwyżek (a jeśli były, to nie odczuwalne) i nie będzie. Może Prezes zaciągnie kredyt, żeby dać pracownikom podwyżki? To w jego stylu. Pracownikom da podwyżki, żeby pozamykać im buzie, a sobie? Mrr... nie martwcie się o niego. Sobie weźmie 10razy więcej i nadal nie zwróci uwagi ile pieniążków bezprawnie pożyczono z Kasy Zapomogowo - Pożyczkowej. A jeśli firma splajtuje (a do tego się dąży), to kto odda pracownikom odłożone do KZP pieniądze..?
PS: Gdyby naprawdę ktoś wyciągnął proste wnioski z moich wypowiedzi, raczej pomyślałby, że z właśnie z szacunku do ludzi nie siedzę cicho, tylko staram się pokazać bolesną prawdę.

#20 ~Pasażer~

~Pasażer~
  • Goście

Napisano 06 listopad 2011 - 16:28:30

Ado Adamie czy inny tam na jakąś literkę. Kolejny raz pokazujesz nam zwykłym mieszkańcom tego miasta, że jesteś pusty w ryj... PĘC było raczej celowe a ty kolejny raz pokazujesz wszystkim, że należysz do tej BARANIEJ ciemnoty, która tańczy jak jej zagrają...
Nie rozumie ironii, a sam się nią chełpi. Usuwane posty powinny być tych, którzy je dublują i bezpośrednio używają wyzwisk, notabene zjeżdżacie z tematu nie majac ustalonej linii obrony. To się nazywa ucieczka przed eutanazją :> tego "gnijącego trupa" jak określiła to osoba zakładająca temat.

Chociaż Ty wiesz, że zdanie 'Powiem to tak żebyście zrozumieli:' a dopiero po nim 'można PĘC!!!' jest ewidentnym zabiegiem, który udowodnił jaki/jaka ta/ten na 'a' jest MONDRY (to też było specjalnie jakbyście nie wiedzieli).



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych